Zajebali vam krave!

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Kiedy Łukaszek i Gruby Maciek uświadamiali ekologicznie społeczeństwo, siostra Łukaszka wzięła do ręki gazetę. Przypadkowo, bo czytywała jedynie "Hedonkę". Tym razem szukała informacji odnośnie zmian w rozkładzie komunikacji miejskiej spowodowanych konferencją klimatyczną w mieście. I padł jej wzrok na pierwszą stronę a tam było o awanturze w Czechach. Otóż do pewnego rolnika wpadła grupa obcokrajowców krzycząc "zajebali vam krave!". No i rolnik wyskoczył z chałupy i rzucił się w pogoń, ale po chwili doszło do niego, że przecież on nie ma żadnej krowy. Tylko kury. Zawrócił do domu. W środku było pusto. Obcokrajowcy zniknęli a wraz z nimi pieniądze rolnika, które były schowane w kredensie.
- Ha ha ha - rżała siostra Łukaszka. - No jak on się nie kapnął, że go kiwają!
- To nie takie proste! - uniosła się mama Łukaszka.
- Jak to nie, zajebali mu krowę...
- Nieprawda! - i mama sięgnęła po "Wiodący Tytuł Prasowy". - Proszę! Co to znaczy: zajebali? Ukradli? Zabili? Vam? To znaczy komu? Jemu? Społeczeństwu?
- Jakiemu społeczeństwu, on był sam w domu...
- Jak był sam to dlaczego mówili "vam"?
- Może tak jak kiedyś milicjant mówił "wy, obywatelu" - siostra Łukaszka błysnęła wiedzą nabytą z telewizji.
- Y... E... No a krowa! Co znaczy krowa? Zadajmy sobie to pytanie - mama zerkała do "Wiodącego Tytułu Prasowego". - Jałówka? Cielak? I najważniejszy argument - mama uniosła palec wskazujący prawej dłoni. - Obcokrajowcy i wołali "zajebali vam krave"? Po czesku? Czy wiemy co oni tak naprawdę wołali?
- Myślałam, że to takie proste, a jak ty to tłumaczysz to się to robi coraz bardziej skomplikowane i nic już nie wiem - poskarżyła się siostra Łukaszka.
- Nie martw się tym - mama objęła ją ramieniem. - Ja zawsze jestem gotowa wytłumaczyć ci co i jak. I nie myśl już o tym rolniku. To przeszłość. A ty wybierz przyszłość. Idź sobie na jakąś dyskotekę albo coś...
- No a adwent? - poskrobała się po głowie siostra.
- Tej nie znam, ale jak chcesz to możesz iść do "Adwentu". Tylko wróć przed trzecią w nocy!

Ocena wpisu: 
Brak głosów