Postrach miasta

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Rodzice Łukaszka jechali późnym wieczorem przez miasto swoim samochodem. Wracali z imienin. Prowadziła mama Łukaszka, bo tata Łukaszka poważnie nadużył alkoholu.
- Nie trzęś tak, błagam - jęczał tata Łukaszka.
- Po zimie zawsze są dziury w jezdni - odparła bezlitośnie mama Łukaszka i prowadziła koła auta po największych ubytkach.
- Musimy stanąć - polecił tata Łukaszka słabym głosem. - Tu jest stacja benzynowa i sklep. Zjedź tam.
Mama Łukaszka spojrzała na swojego małżonka i widząc, że to nie przelewki posłusznie zjechała. Tata Łukaszka zniknął w toalecie, a mama ze znudzoną miną oglądała wystawione na regałach towary. Właśnie obracała w rękach fantastyczną kolekcję filmów wydanych przez "Wiodący tytuł Prasowy" pod tytułem "Antysemityzmy polskie", gdy usłyszała dziwny dźwięk. Odłożyła filmy na półkę i obróciła się. W sklepie oprócz niej był tylko sprzedawca i to on wydał ów dźwięk. Stał teraz wychylony zza kontuaru i z niepokojem wpatrywał się w mrok po drugiej stronie szyby.
- Jadą! - krzyknął przenikliwie aż mama Łukaszka podskoczyła.
- Kto jedzie? - zawołał wystraszony tata Łukaszka wychodzący z toalety. - Gangsterzy?!
- Gorzej, panie! To senatorzy!
Rodzice Łukaszka nie rozumieli przerażenia sprzedawcy, ale jego zdenerwowanie zaczęło im się udzielać.
- Może jednak pojedziemy - odezwała się mama Łukaszka.
- Za późno! Już tu są! - jęknął sprzedawca.
Do sklepu weszło trzech panów. Dwóch ubranych bardzo elegancko i trzeci, większych od nich, sprawiający wrażenie ochroniarza. Pierwszy z elegancko ubranych sprawiał wrażenie, że nadużył napojów wyskokowych aczkolwiek nie aż tak jak tata Łukaszka. Ów pan podszedł do półek i zabrał sobie kilka rzeczy. Flaszki z wódką, papierosy... Dał to ochroniarzowi, kazał zanieść do auta i przynieść swój płaszcz. Bo mu zimno.
- A zapłacić? - wykrztusił sprzedawca.
- Co płacić? Co płacić?! - zapalał się pierwszy pan. - Gówno a nie zapłacę! Jezdem senatorem! Se-na-to-rem! Widziałeś? - zwrócił się do swojego milczącego towarzysza. - Jak się chamstwo rozbestwiło? Chcą od nas zapłaty! Hahaha! Od nas, szlachty! Słuchaj no, łyku jeden - powiedział do sprzedawcy. - Robię, co chcę, biorę, co chcę i nikomu nie muszę się z tego tłumaczyć! Zrozumiałeś?!
Wszedł ochroniarz i podał pierwszemu płaszcz.
- To chyba mój - odezwał się drugi.
- Nie, to mój - pierwszy wywrócił płaszcz na lewą stronę. - Zobacz, jest podbity wnioskami o uchylenie immunitetu. No, jedziemy. Do Wołmontowicz!! Już ja im dam...
I wyszedł razem z ochroniarzem.
- To skandal - mama Łukaszka trzęsła się z oburzenia. - Z jakiej wy jesteście partii?
Drugi powiedział z jakiej są.
- Aaa, to nie ma problemu - odprężyła się mama i oparła o regał z łagodną pedofilią.
- Jak to nie ma? Obrobił mnie! - oburzył się sprzedawca.
- Uchylić mu immunitet! - zawtórował tata Łukaszka.
- Nie! Nie można mu tego zrobić! - drugi złożył ręce jak do modlitwy. - Sam jestem senatorem i dobrze wiem, że to... Że to... Że to by go zabiło! Nie można tak beztrosko odbierać mu immunitetu! Poza tym, pod jakim zarzutem? Że sobie wziął parę rzeczy? Nie bądźcie śmieszni, wtedy wszystkim trzeba by odebrać immunitety! Poza tym Biblia mówi, kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień! Nie bądźmy więc pochopni. Trzeba zobaczyć w nim człowieka. Poza tym on przechodzi teraz traumę.
- Jaką? - spytała mama Łukaszka.
- Jego żonie wąs się sypnął. Dobranoc - drugi skłonił się i wyszedł. Rozległ się warkot odjeżdżającego auta.
- O nie, ja tak tego nie zostawię - sprzedawca, pobladły z gniewu pisał esemesa. - Nie po to płacę haracz chłopakom z miasta, żeby jakiś senatorek mi się rządził po sklepie. Niech pchną do gazet albo do telewizji jakąś kompromitującą fotkę, czy coś... Ma mi spłacić wszystko, łącznie z odsetkami. Niech płacze potem przed kamerami jaki jest biedny i prześladowany. O tak... - nacisnął klawisz i telefon zapikał. - Jest jeszcze sprawiedliwość na tym świecie!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

w TVN-ie zrobili materiał o debilnym pomyśle niejakiego posła Rzymełki z Katowic, by w pociągach wydzielić "strefę ciszy" - tak to chyba nazwał. Materiał był zresztą zrobiony też debilnie - na poziomie jakiegoś Sianeckiego (może to nawet sam on był autorem). Co ciekawe TV-owskiemu żurnaliście nie przeszło przez gardło, że Rzymełka jest z PO. Dopiero pod koniec materiału pod nazwiskiem posła ukazała się nazwa partii - a pewnie też przez pomyłkę .

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#49447

Warto jednak zlikwidować Senat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jerzy Zerbe

#49462

Dawno tak się nie ubawiłem w tym zmartwieniu.

Racja Jerzy,
albo nawet pod mur płaczu i tralalala!

To byłoby bardzie skuteczne i

z a ł a t w i ł o b y

sprawę tym razem do końca :)

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

chris

#49465

Jerzy uważaj co piszesz bo jeszcze jakiś Senator to przeczyta i zadzwoni do "chłopaków z miasta" w sprawie Twojej wypowiedzi.
Marcinie super odcinek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#49476

Dzisiejszy odcinek "z pazurem", jak to się mówi.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#49467

czytam dużo rzeczy "z pazurem" to potem to wychodzi :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#49475