Pojedynek siostry z dziennikarką

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Do Hiobowskich wpadł chłopak siostry Łukaszka z informacją. Informacja dotyczyła spotkania z jakimś intersującym człowiekiem.
- To światowej klasy autorytet w dziedzinie oboju. Warto iść, spotkać, posłuchać - namawiał chłopak. Siostra zgodziła się i pobiegła się przebrać. Po paru minutach przybiegła z powrotem i zawołała zalotnie od drzwi:
- Już jestem!
Chłopak siostry spłonął rumieńcem a tata Łukaszka zapytał czy idą na dyskotekę. Siostra Łukaszka błyskawicznie się zorientowała i przebrała się jeszcze raz, tym razem w coś bardziej stonowanego i mniej odkrywającego.
- Może zabierzecie Łukasza - zaproponowała mama Łukaszka. Łukaszek protestował, akurat rozpracowywał nową grę samochodową pod tytułem "Automasakra".
- Przyda ci się trochę kultury - powiedziała troskliwie mama wchodząc do pokoju i wyłączając przycisk na listwie zasilającej. Łukaszek wierzgał nogami i wrzeszczał, że nie zdążył zapisać wyników, ale mama na to nie zważała. Wyciągnęła go na korytarz i nakazała szybko się ubrać.
Po kwadransie cała trójka (Łukaszek, jego siostra i chłopak siostry) wyszła z bloku. Tramwajem dojechali do centrum, przeszli do budynku muzeum. Spotkanie już się zaczęło. Weszli do środka i stanęli przy drzwiach. Byli dziennikarze z prasy, z radia, z lokalnej telewizji. Byli też zwykli ludzie, czyli publiczność.
Za wielkim stołem siedział starszy pan, czyli światowej klasy autorytet w dziedzinie oboju. Pred nim leżał obój. Obok stała jakaś pani z mikrofonem w ręku, a z boku siedział młody facet z laptopem i rzutnikiem, który wyświetlał biały obraz na ścianie.
- ...a zatem jak już mówiłam... - mówiła pani do mikrofonu.
- O, znam ją, to dziennikarka - powiedział szeptem chłopak siostry gdy po cichu przepychali się pod ścianą w mniej zatłoczone miejsce. - Często w telewizji prowadzi programy takie a nawet i siakie. Bardzo kulturalna osoba.
- ...a pan jest przecież światowej klasy autorytetem w dziedzinie klarnetu...
- To jest obój - przerwał uprzejmie starszy pan pani dziennikarce.
Pani dziennikarka jeszcze przez parę minut opowiadała o starszym panu po czym oddała mu mikrofon.
- Dziękuję - powiedział starszy pan wstając. - Dziękuję za to wprowadzenie mojej szanownej koleżance, pani... - i tu wymienił jej imię i oba nazwiska - chciałbym jedynie sprostować, że to, o czym mówię będzie dotyczyć oboju a nie klarnetu. A więc obój...
- Halo, przepraszam, czy pani się nazywa tak jak ten pan powiedział?! - rozległo się nad głową Łukaszka. Łukaszek i chłopak siostry obrócili głowy i zamarli w przerażeniu. To mówiła siostra Łukaszka. Katastrofa wisiała w powietrzu.
Starszy pan stracił wątek, umilkł i oddał mikrofon pani dziennikarce.
- Tak, nazywam się tak - potwierdziła z uśmiechem pani dzienniarka. - Ale spotkaliśmy się tu aby porozmawiać o klarnecie...
- To jest obój - wtrącił się starszy pan. Był trochę zły.
- Ale ja panią znam! - wypaliła siostra Łukaszka.
- Och, zapewne z telewizji - rzekła wyrozumiale pani redaktor i przegięła lekko ciało do tyłu pozwalając by włosy łagodną falą opadły jej na ramię. W końcu na sali była kamera.
- Ale ja znam panią nie z telewizji tylko z internetu! Z pani bloga! - sprostowała siostra.
- A... Acha... - zacięła się pani redaktor. - Ale wie pani co, to nie jest najlepszy moment.. Naprawdę... W końcu to jest spotkanie nie ze mną, lecz ze światowej klasy autorytetem w dziedzinie klarnetu...
- Oboju!
- ...a pani może po prostu napisać komentarz na moim blogu i tyle...
- No właśnie, że nie mogę! - poskarżyła się siostra. - Bo pani mnie zablokowała!
- E... Ja? - zapytała zaskoczona pani redaktor mrugając oczami. - A... pod jakim nikiem pani pisuje?
- Sexi nunia!
Gruchnął śmiech.
- A! To teraz cię... panią kojarzę! - krzyknęła dziennikarka. - Ja panią zablokowałam z powodu pani chamstwa!
- Jakiego chamstwa?! Jakiego chamstwa?! - darła się siostra. - Czy ja panią obraziłam? To pani napisała, że mój ojciec jest taki i owaki a moja matka robiła to czy tamto!
- Napisała tak pani?! - spytali jednocześnie Łukaszek i chłopak siostry.
- Obój, to jest... - starszy pan wziął do ręki instrument i zaczął coś mówić ale nikt go nie słuchał.
- Nie napisałam niczego takiego! - krzyknęła pani dziennikarka.
- Jak to nie! - siostra była wściekła. - Zaraz możemy to sprawdzić! Ej, gościu, masz w tym laptopie internet?
- Mam!
- To możemy zajrzeć i zobaczyć co pani napisała!
- Jaki to adres?
- Wuwuwu ostra tygrysiczka coś tam pe el! - podała siostra.
Gruchnął śmiech.
- Zabraniam! - pani redaktorka, purpurowa na twarzy, walnęła dłonią w blat. - Spotkaliśmy się tu aby mówić o klarnecie i będziemy mówić o klarnecie!
- To jest obój do cholery! - zdenerwował się starszy pan.
Na ścianie rzutnik wyświetlił stronę bloga pani redaktor. Zaczęły błyskać flesze aparatów. Pani redaktor desperacko usiłowała własnym ciałem zasłonić to, co wyświetlało się na ścianie, na przykład: "jestem dziennikarkom kólturalnom" albo "ja pierdolę jak ta wczorajsza wystawa była nudna a musiałam mówić co innego" czy też "wszyscy inni to dupki". Facet od laptopa siedział na swoim miejscu i płakał ze śmiechu.
- I co przeprosi mnie pani?! - darła się siostra.
- Daj spokój. Wystarczy. Chodź, idziemy - Łukaszek i chłopak siostry wzięli ją za ręce i wyciągnęli z sali, w której panował straszny rozgardiasz. Dziennikarze wołali coś do pani redaktorki, ona wołała do nich.
- Dlaczego? Ja nie chcę! Nie przeprosiła! Niech przeprosi! - upierała się siostra kiedy ciągnęli ją po schodach na dół.
- Nie kopie się leżącego - poinformował ją jej chłopak.
W drzwiach wyjściowych zderzyli się ze starszym panem. Też wychodził, był już w płaszczu i miał w rce walizeczkę z instrumentem. Spojrzał na nich obrażonym wzrokiem i poszedł.
Z góry nadal dobiegał hałas.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

super to Twoje pisanie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#12912

no ten kawałek jest super!
Zwłaszcza że pani dziennikarka mi kogoś bardzo przypomina.
Wiwat siostra Łukaszka!

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#12915

a wiesz, że mi też? nawet chyba tą samą osobę :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#12916

czy nie z dziennkiarką o inicjałach H.S.L.?;D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#12917