Migawki z wakacji, część 8

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Padało. Hiobowscy siedzieli w pensjonacie. W smętnym nastroju patrzyli na krople wody rozpryskujące się na szybach.
- Może poczytamy sobie przewodnik? - zaproponował dziadek. - Jest tam pięknie opisana historia regionu...
- Za dużo tej historii - jęczała siostra Łukaszka podczas drogi powrotnej. - Trzeba żyć tym co będzie, patrzeć do przodu! Po co mi ta historia? Nie mogłaby to być tylko jedna data? Ta najważniejsza?
- Mogłaby! - zgodził się Łukaszek. - Tysiąc czterysta dziesięć! Grunwald i już!
- Mowy nie ma - zdenerwował się dziadek. - Najważniejszy jest rok tysiąc dziewięćset dwudziesty. Gdyby nie cud nad Wisłą czerwona zaraza opanowałaby całą Europą i nasz świat wyglądałby zupełnie inaczej...
- Może i lepiej - odcięła się babcia Łukaszka. - A tak w niepodległej pańskiej Polsce chłopstwo chodziło boso! O! Dopiero rok tysiąc dziewięćset czterdziesty czwarty przyniósł nam manifest PKWN i prawdziwą wolność. Ziemia została wydarta z rąk obszarników i dostali ją ci, którzy naprawdę jej potrzebowali...
Dziadek demonstracyjnie zatkał sobie uszy.
- Chciałabym zauważyć, że najważniejszą datą jest rok tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty dziewiąty - zauważyła słodko mama Łukaszka.
- ...bo wtedy Midam-Achnik założył "Wiodący Tytuł Prasowy" - dokończyli wszyscy.
- Nie! - zapiszczała oburzona mama. - Bo wtedy odzyskano prawdziwą wolność!
- To ile było tych wolności? - spytał załamany Łukaszek.
- Tata jeszcze nic nie mówił - odbiła zgrabnie piłeczkę babcia. Tata tarł brodę i w końcu powiedział:
- Tej daty właściwie nie ma...
- Czyli dopiero będzie, tak? - dopytywał się Łukaszek.
- Nie, już była, tylko nie jest znana. Sam przecież zauważyłeś, że większość historii tutejszych zamków zaczyna się tak: Kazimierz Wielki zbudował. Zobaczcie ile zrobiło nasze państwo w ciągu ostatnich dwudziestu, trzydziestu lat. Wyobraźcie sobie teraz budowę takich zamków. Ile by to trwało! A ten facet pobudował te zamki, kościoły, miasta i co tam jeszcze.
- Tak zawsze podnosisz kwestie gospodarcze - zauważyła z przekąsem mama Łukaszka. - A czy zdajesz sobie sprawę ile by to kosztowało? I skąd na to wziąć pieniądze? Przecież Polska jest zieloną wyspą na tle szalejącego kryzysu i w niej panuje również kryzys!
- Zdaję sobie sprawę - uśmiechnął się tata Łukaszka. - A czy wy wiecie skąd Kazimierz Wielki wziął na to wszystko kapuchę? Na te zamki, kościoły, itp?
- Podatki - wydęła wargi babcia. - Dziesięciny, przywileje i inne burżuazyjne wynalazki.
- To też, ale głównie coś innego. A mianowicie... Sól.
- Sól?
- Tak, sól. Sól była bardzo droga, za taką bryłę soli wielkości komody można było kupić sporą wieś. I to jest prawdziwy klucz do gospodarczego rozkwitu kraju za Kazimierza Wielkiego, do jej potęgi za Jagiellonów. Uważam, że data odkrycia soli w Polsce powinna być może nie najważniejszą, ale jedną z najważniejszych dat w historii naszego kraju. Zatem również i dziś powinniśmy pomyśleć o tym aspekcie, bo inaczej wszystkich nas wytną Chińczyki... Czy ty słuchasz co do ciebie mówię? - zdenerwował się tata Łukaszka na widok siostry Łukaszka czytającej coś w ekranie telefonu komórkowego.
- Słucham.
- To co ja mówiłem?
- Że Chińczyki - mruknęła siostra Łukaszka. - Jakbyście się zmówili. Właśnie mój chłopak przysłał mi esemesa. Był z rodzicami na zakupach. W całym markecie nie było ani jednej polskiej rzeczy. Wszystko made in China. Co to znaczy? Jest się czym podniecać?
- Made in China to znaczy, że zrobione w Chinach - wyjaśnił jej tata Łukaszka. - Gdzie wy pójdziecie do pracy jak wszystko będzie robione w Chinach?
- Możemy iść do pracy do sklepu.
- No fajnie, a jak myślisz, ile będzie chętnych na jedno miejsce pracy w takim sklepie?
Siostra Łukaszka zmarszczyła śliczne czółko. Jej oddech znacznie zwolnił. był to znak, że siostra myślała. W końcu odciągnęła palcami bluzeczkę na piersiach i wsunęła telefon za dekolt. Rozległ się dźwięk robienia zdjęcia.
- Co ty wyprawiasz??? - spytał wstrząśnięty dziadek.
- Wysyłam to zdjęcie mojemu chłopakowi. Ememesem.
- Takie zdjęcie???!!!
- A tak. Na dowód, że nie wszystko jest made in China. Ja jestem made in Poland.

Happysad - Made In China

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

przesyłać p.osłom. Może by co poniektórych oświeciło...
Ale p.rezydetnowi nie posyłać - jemu już nic nie pomoże - na ten wyrób minęła już gwarancja. To bubel choc made in Poland.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#82438