Jano Osik, część 3, ostatnia

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Dobrze, a teraz czas na pytania - powiedział pan prelegent. - Przypominam, że nie może być krytyki, bo to homofobia i antysemityzm. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Kto ma jakieś pytania? - i jego wzrok szybujący po widowni przykuł rząd, w którym siedziała czwarta a. Konkretnie - Gruby Maciek lejący się z okularnikiem. Obok nich wstał Łukaszek, przecisnął się do przejścia i boleśnie zgięty ruszył po schodkach w dół.
- Brawo dla pierwszego odważnego! - zagrzmiał uśmiechnięty pan prelegent i podsunął Łukaszkowi mikrofon. - Jakie pytanie chciałbyś zadać?
- Żadnego.
- To po co tu zszedłeś???
- Chciałem siku...
Widownia ryknęła śmiechem. Młoda pani od polskiego zakryła oczy.
- To jak już jesteś, to może zapytaj - nalegał pan prelegent. Już się nie uśmiechał.
- O co?
- O film.
- Jaki film?
- Ten, który był przed chwilą - panu prelegentowi zaczął skakać mikrofon w dłoni. - Oglądałeś chyba?
- A, ten. Nie. Bo miał być film o Janosiku...
- To był film o Janosiku!
- ...a dali jakieś drewno maks, więc pykałem z kumplem w fifę na komórkach. Bo na przykład to, z tą stodołą...
- Co z tą stodołą? - zainteresował się pan scenarzysta.
- To bzdura. Ja mam krewnych na wsi i oni mają stodołę. Oni w tej stodole trzymają traktor i samochód. W życiu by se stodoły nie spalili. Bo kto by palił stodołę z traktorem!
- Przecież oni nie spalili traktora, tylko stodołę! - sprostowała pani reżyser.
- Nie pokazali, że wyprowadzają traktor!
- Wtedy nie było traktorów - zauważył pan scenarzysta.
- To ten film jest dawny? - zdziwił się szczerze Łukaszek.
- Tak!
- To czemu mówią normalnie? W dawnych filmach tak śmiesznie gadają.
- W każdej polskiej wsi, w każdej polskiej zagrodzie jest stodoła! - wciął się aktor. - Polacy mają ten antysemityzm po prostu zakodowany w genach i otoczeniach! Polacy zawiedli! Nic nie zrobili, żeby ratować mniejszości narodowe, wojska austriackie czy zbójników! Pokazaliśmy to dobitnie! To prawda! Nasz film to prawda! Rozumiesz to?!
- Nie - podrapał się po głowie Łukaszek. - Wolałbym obejrzeć "Atak zmutowanego kamienia nazębnego".
Aktor zaczął krzyczeć, że polskie bydło jest odporne na wysoką kulturę.
- Nakręcimy sequel - oznajmiła pani reżyser. - W którym Jano Osik będzie afroamerykaninem! I wyeksponujemy wątek ekologiczny. Czysta żywność genetycznie modyfikowana, mleko prosto z marketu, ograniczenie emisji co2. A główną osią fabuły będzie wyzwalanie kamratów z polskich obozów koncentracyjnych dla zbójników!
Ale scenarzysta podparł brodę i powiedział:
- Myślę, że chyba nakręcimy inny film... Zmutowany kamień nazębny napada z kosmosu na Ziemię i krwiożerczy Polacy z nim kolaborują wydając Żydów, na szczęście Żydzi tworzą ruch oporu i ratują Ziemię...

Ocena wpisu: 
Brak głosów