Hej kolęda, kolęda, część 1

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- To straszne, jak oni ingerują w nasze życie - powiedziała mama Łukaszka obserwując z kanapy jak krząta się pozostała część rodziny. Po czym wróciła do czytania artykułu w "Wiodącym Tytule Prasowym" pod tytułem "To straszne, jak oni ingerują w nasze życie".
- Ale o co chodzi? - zapytał dziadek nalewający ostrożnie do miseczki wody święconej.
- Że księża się wciskają w ludzkie życie! - wybuchnęła mama Łukaszka. - No zobaczcie sami! Tak napisali!
- Szatani napisali! - oburzył się dziadek i zafundował mamie pokropek.
- Uaaaa! - rozdarła się mama. W drzwiach stanęło dwóch młodych chłopaków i wystraszeni spoglądali co się dzieje.
- Przyszli towarzy... Tfu, ministranci przyszli - powiedziała zza ich pleców zdegustowana babcia. - Skończcie szybko ten katolicki obrządek, bo ja chcę oglądać telewizję.
- Czy przejmiecie państwo... kolędę? - zapytał niewyraźnie jeden z ministrantów. Mama Łukaszka nadal wyła.
- O Boże - dziadek zbladł. - Wykryłem demona, trzeba będzie ją egzorcyzmować! Hej, junacy, czy wasz dobrodziej egzorcyzmuje?
- O... Oczywiście - wybąkał pierwszy.
- Przybieżeli do Betlejem... my już pójdziemy - wybąkał drugi. Przy drzwiach zaczepił ich tata Łukaszka i powiedział, że kolędę oczywiście przyjmą.
- Czemu mama płacze? - zainteresowała się siostra Łukaszka.
- To po wodzie święconej. - oznajmił dziadek. - Szatan.
- Żaden szatan! - oburzyła się mama przez łzy. - Dziadek mi pochlapał wodą gazetę, farba drukarska zeszła, a nie zdążyłam doczytać artykułu o księżach!
- Książę... Ale taki w BMW... - rozmarzyła się siostra Łukaszka.
- Nie książę a ksiądz! - poprawiła ją mama. - Oni chodzą po mieszkaniach, wpychają się, powodują stres, ludzie muszą się im tłumaczyć z tego jak żyją...
- Naprawdę powoduje to u ciebie stres? - zapytał tata Łukaszka.
- N... nie wiem. Nie doczytałam. Jak napiszą tak się czuję - wyznała szczerze mama Łukaszka.
Oczekiwanie na księdza się dłużyło. Włączyli więc telewizor.
- Zaczynamy wiadomości. Wita państwa Rulanta Jotowicz. Wiadomość dnia: poseł Panusz-Jalikot naszczał na wycieraczkę. Cały kraj tym żyje! Główny Inspektor Sanitarny kraju nakazał zbadanie wycieraczek w całym kraju! W Chinach pięćset osób zginęło w zderzeniu dwóch rowerów. Obserwatorium w Chile odkryło na powierzchni Marsa twarz posła Panusza-Jalikota! Wywiad ze ślusarzem obsługującym hotel sejmowy: "Poseł Panusz-Jalikot to człowiek, do którego trzeba mieć właściwy klucz!". Wywiad z językoznawcą, tw "Rysik": czy gdy poseł Panusz-Jalikot mówi to co mówi, czy ma na myśli to co mówi? Nasz specjalista od gospodarki: jak zareagował kurs euro na kolejny wyskok posła Panusza-Jalikota. Związkowcy z kolei chcą strajkować: poseł Panusz-Jalikot jeszcze ich nie obraził. Wypowiedzi posłów koalicji: poseł Panusz-Jalikot zachował się ekscentrycznie. Wypowiedzi posłów opozycji: poseł Panusz-Jalikot zachował się skandalicznie i hańbiąco. Sonda uliczna: czy poseł Panusz-Jalikot jest cool? I na sam koniec wiadomości skrótem: będzie kryzys, podwyżki, tajfun i zaraza. Ale to wszystkio wina opozycji. A teraz nadamy oświadczenie redaktora jednej z największych krajowych gazet.
Na ekranie pojawił się zapłakany, zasmarkany człowiek.
- Błagam... Apeluję... - łkał. - Nie pokazujcie go tak często! Tego posła Panusza-Jalikota! Tak naprawdę on nic nie znaczy! On nic nie robi! Przykrywacie nim tylko ważne tematy, wypełniacie nim czas, który możnaby wykorzystać na coś wartościowego! Bracia w dziennikarstwie i dziennikarstwie telewizyjnym! - runął na kolana. - To wy wynieśliście go na piedestał! A kim on jest, kim on był i kim się stał dzięki mediom dowiecie się z jutrzejszego numeru mojej gazety, a w niej będzie dodatek specjalny o pośle Panuszu-Jalikocie!
- Jeszcze pogoda i przełączamy - stęknął tata Łukaszka. Ale zapomniał o reklamach. Poseł Panusz-Jalikot reklamował broń i wibratory.
- Witam państwa w prognozie pogody. Poseł Panusz-Jalikot był dziś w Gdańsku i tam świeciło słońce...
- Nie zdzierżę - warknął dziadek i przełączył. Na ekranie pojawiło się dwóch śniadych panów witających się serdecznie.
- Salam alejkum, Jean-Abdul.
- Salam alejkum, Mohammed-Pierre.
- Film francuski "Miłość pod minaretem Eiffla" - przeczytała babcia w programie telewizyjnym.
Zadzwonił dzwonek.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ale dobre!!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#10847

w roli księdza wystąpi wspomniany Jalikot?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#10849

A w drzwiach stanął przerażający poseł Palikot z brudnymi egzeplarzami okupacyjnych gazet.  Der dziennika i Die Gazety Wyborczej.
Guten Nacht, meine Hiobowscy!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#10852