ZAMACH wg SZYMOWSKIEGO

Obrazek użytkownika insurekcjapl
Kraj

Słowo "ZAMACH" zaczyna być coraz odważniej używane poza blogosferą.
Nawet jeśli ścierają się rozmaite koncepcje odnośnie samego przeprowadzenia ataku na samolot z elitą Patriotów Polskich w drodze do Smoleńska (wybuch na miejscu, porwanie w powietrzu, wątek drugiego samolotu "wydmuszki"), to ilość matactw podejrzanych o mord nie wytrzymuje innego podejścia do sprawy jak tylko "zamykanie" śledztw poszlakowych tym mocnym określeniem.

Oto recenzja (Zygmunt Korus, http://niezalezna.pl/9885-kwa-mow-zamach) o książce, którą niedawno opublikował znany bloger i dziennikarz Leszek Szymowski:

K...wa, mów ZAMACH !!!

Po przeczytaniu tej książki każdy mężczyzna, który potrafi pociągnąć za spust, powinien zakląć i rozejrzeć się dookoła, gdzie rezydują zdrajcy i ich poplecznicy z PO.
Autor, Leszek Szymowski, konkluduje bowiem swoje smoleńskie śledztwo:
„Lech Kaczyński został zamordowany".

Robert Tekieli w mini-recenzji pt. "Cisza przed burzą" ("GP" nr16, 20.04.11) też nie przebiera w słowach: „...mężczyźni w Polsce mają prze...ane. Albo pójdziemy na wojnę, albo będziemy osądzani jak pokolenia przed rozbiorami".  

Napisany 11. miesięcy po katastrofie Tu-154M „Zamach w Smoleńsku" to faktycznie wstrząsający zbiór „niepublikowanych dowodów zbrodni". Dziennikarz prowadzi swoje śledztwo skrupulatnie, przypomina niepodważalne fakty odsłaniające kulisy spisku w Rosji i Polsce, argumentuje w swym wywodzie poszlakowym logicznie i przekonywująco do tego stopnia, że powstał gotowy zapis co najmniej kilku wątków (z listą współsprawców), którymi powinna się zająć, jeśli nie obecna (bo ta jest uwikłana w matactwo) to na pewno przyszła, odpolityczniona, pro-Polska prokuratura.

    W swej odwadze (i erudycji) jest to książka na miarę Józefa Mackiewicza o Katyniu. Od tej pory nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien kluczyć w języku przy opisie tego, co nazywa się emblematycznie „Smoleńsk 10.04.10". Żadne takie słowa-zastępniki jak wypadek, upadek, runięcie, katastrofa, tragedia po prostu nie przechodzą przez gardło. Kto ich użyje będzie kłamcą – Szymowski bowiem z całą determinacją wprowadził w Polską przestrzeń publiczną tester na patriotyzm.
  Dlatego tak wiele transparentów powiewa już nad głowami manifestujących: „Putin, Tusk, Komorowski – mordercy!". Czytelnicy wnet pojęli na kogo się powoływać, kogo cytować. Przekaziory łżą w żywe oczy, blogosfera robi co może, by nie dać się całkiem zaglajszachtować w bezgłosie i bezrozumie – musiał się wreszcie pojawić ktoś odważny, kto mocno wsparł wysiłki praktycznie jedynie dwóch ośrodków opiniotwórczych badających kwestię zamachu na lotnisku pod Katyniem: „Gazety Polskiej" i Radia Maryja. Oczywiście wraz z kilkoma społecznościowymi prawicowymi portalami, na których autor także bloguje.  

Przytoczmy wymowne tytuły kilku rozdziałów (oraz numery stron, bo książka nie ma spisu-skorowidzu), by przybliżyć treści i tym samym sposób dochodzenia piszącego do wstrząsającej konkluzji:
„Anatomia upadku" 11 (Remont pod okiem GRU 24; Wybuch – dwie sensacyjne ekspertyzy 38; Zapis egzekucji 72); „
Anatomia matactwa" 85 (Fałszywi świadkowie 86; Zmasakrowane zwłoki 97; Kompromitacja państwa 111; Zamknięte trumny 139; Kłamliwy komitet i wielka dezinformacja 152); „
Anatomia zbrodni" 173 (Dawid i Goliat 174; Przecięta pajęczyna 187; Niechciany kredyt 203; Rakiety na Kaukaz 208; Gazowa pułapka 218).  

Ważną stroną książki jest dobrze, syntetycznie opisany rys historyczny i wieloaspektowy kontekst Polski w świecie i orbicie Rosji, ekstrapolacja faktów, dowodów i poszlak na szersze tło politologiczne, ponieważ takie podejście pozwala nam uwierzyć, że nie straciliśmy jeszcze całkiem rozsądku mimo wbijania nam do łepetyn przez obcych i rodzimych wrogów dysponujących głównymi mediami, że myślenie czy wnioskowanie ciemnym masom nieprzynależne. Szymowski wywala „kawę na ławę", i jest to tak uzdrowieńcze dla czytelnika, jakby się nagle otrząsnął z koszmarnego letargu.  

Komorowski – niedouk, bleblacz i gafiarz – ma finezyjnie napisaną (niby przez siebie spontanicznie) mowę o przejęciu władzy, która dziwnym trafem ukazuje się w internecie trzy godziny przed zamachem; portal gazeta.pl umieszcza informację o upadku samolotu, gdy ten jeszcze jest w powietrzu – jest mnóstwo tego typu spostrzeżeń o kłamstwach, zmyłkach, fałszywkach, wrzutkach, faryzejstwie, bezczelności, draństwie, chamstwie czy wręcz gangsterskiej butnej ostentacji w wydaniu obecnie rządzących naszym krajem. Zebrane to razem napawa przerażeniem, że z gniewu i bezsilności chce się po prostu bluźnić...   „

Zamach w Smoleńsku" otwiera nowy etap w podejściu do tego, co przerażeni określamy umownie KATYŃ II: mamy u władzy obcą agenturę, która świadomie i konsekwentnie, bez skrupułów niweczy Polskę. Ci ludzie, ubabrani w zbrodnię, są gotowi na każde draństwo, byle tylko prawda nie ujrzała światła dziennego. Miejmy się przed nimi na baczności – odważnie i z determinacją głosząc informacje o polsko-rosyjskim spisku i pułapce na lotnisku Siewiernyj.  

Na koniec trzy kwestie chciałbym zasygnalizować, bo o nich ongiś pisałem. Autor stwierdza, że w trumnach może być, jako "wypełniacz", cokolwiek, i że prawa kończyna Prezydenta to nie jego noga. Zatem materiał sprzed roku pt. "Trumny otwierać!" nic nie stracił na aktualności
(tekst: http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=7738&Itemid=127
oraz audycja radiowa: http://www.4shared.com/audio/F0xT6yRi/Blog-transfokator-Trumny_otwie.html).    

I drugi temat, sprawa zamiany samolotów JAK-40 i wylotu nimi grupy dziennikarzy zamiast wojskowych. Na łamach "GP" (nr 15, 14.04.10) Filip Rdesiński na gorąco spisał relację ówczesnego uczestnika wydarzeń, Piotra Ferenca-Chudego:
" Błyskawicznie przechodzę odprawę i wraz z innymi dziennikarzami czekam w saloniku na Prezydenta. Sądziłem, że będziemy lecieć jednym samolotem. Tymczasem otrzymuję program obchodów i z niego dowiaduję się, że dziennikarze polecą inną maszyną niż oficjalna delegacja".
Korespondenci przesiadają się z jednego JAKA do drugiego, bo pierwszy nie może wystartować.  

Szymowski pisze:
" 10 kwietnia rano dowódcy wojskowi mieli polecieć do Smoleńska CASĄ – nowoczesnym samolotem wojskowym hiszpańskiej produkcji. Jednak nagle okazało się, że CASA uległa tajemniczej awarii i jest niesprawna. Generałowie nie mieli więc innego wyjścia jak wsiąść do tupolewa (Jak-40 z dziennikarzami odleciał wcześniej)."

Dziennikarze mieli zaplanowane briefingi na pokładzie tupolewa podczas oficjalnego lotu, a korespondenci zagraniczni (zwłaszcza zachodni) byli niejako polisą ubezpieczeniową Belwederu. Najwyżsi rangą wojskowi podlegali specjalnym procedurom o rozdzielnym podróżowaniu dowódców armii.

Szymowski pyta:
"Sprawa jest o tyle tajemnicza, że może wskazywać na to, że ktoś celowo chciał doprowadzić do tego, aby generałowie zginęli."
Wydaje mi się, że w kwestii listy zaproszeń i organizacji transportu sprawa kreta w byłej kancelarii prezydenckiej jest nadal otwarta.  

Trzecia uwaga dotyczy odmiennego ukierunkowania rozważań autora w stosunku do licznych publikacji w Strefie Niezależnego Słowa i oficjalnych wypowiedzi Antoniego Macierewicza. Szymowski bezapelacyjnie udowadnia, że samolot z pasażerami wylądował prawie bezpiecznie w grząskim lesie (nawet umieszcza takie zdjęcie na końcu publikacji), a słynna komenda kapitana Protasiuka o podrywaniu się w ostaniej chwili do góry, owo "Odchodzimy", to według dziennikarza zmanipulowane i obcięte potwierdzenie dla wieży "Podchodzimy". Zatem dopiero na ziemi następuje wybuch bomby próżniowej i dobijanie ocalałych pasażerów przez specsłużby Rosji.  

Autor wymienia setki tajemniczych śmierci niewygodnych dziennikarzy za czasów Putina-neoStalina; ma pewnie świadomość, jaką cenę może zapłacić za śmiałość postawienia na forum i nazwania mordu w Smoleńsku już bez ogródek. Dlatego tak konieczna jest każda odwaga by wesprzeć wszelkie wysiłki w dociekaniu prawdy. Bo tylko w ten sposób możemy się ocalić przed eskalowaną opresją.  

P.S. Przy sposobności  polecam akcję pod linkiem: http://carcinka.nowyekran.pl/post/11152,biale-miasteczko-badz-solidarny

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Niestety do tej beczki miodu muszę wrzucić łyżkę dziegciu.
Otóż zdjęcie na które powołuje się Szymowski nie przedstawia kadłuba, lecz otoczony taśmami kawałek skrzydła, nie pochodzi, jak twierdzi Szymowski, od Amerykanów, ale z programu telewizyjnego Bilda, zaś fotografia błędnie zidentyfikowana jako kokpit w rzeczywistości przedstawia odwrócony tył kadłuba.
To są absolutnie kompromitujące błędy faktograficzne.
Dlatego byłbym ostrożny próbując jednoznacznie ocenić tę publikację. Mogę tylko gdybać że zawiera mieszankę prawdy i dezinformacji, ale w proporcji na razie mi niewiadomej. A szkoda, bo mogło być z tej książki COŚ...
Daleki jestem od zarzucenia Szymowskiemu, że świadomie nami manipuluje. Ale bez wątpienia smutni panowie manipulują NIM.
Szczególnie dotyczy to "pana z ABW" który przekazał (?) pierwsze z omawianych przeze mnie zdjęć.

Marek Dąbrowski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marek Dąbrowski

#156255

z tym "zdjęciem”, ale, że książka zawiera wiele innych - często bezcennych - informacji to jej nie dyskredytujmy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#156257

Zdjęcia umieszczone na ostatnich kartkach książki to faktycznie kompromitacja autora. Po co je tak opisywał? Z tymi słowami "Odchodzimy" vs. "Podchodzimy" też nie wiemy jak było na prawdę bo nie mamy oryginałów czarnych skrzynek. Do czasu, kiedy je otrzymamy od ruskich będą albo sfałszowane albo nikomu już niepotrzebne...
Nie mniej książka jest warta uwagi chociażby w celu zastanowienia się nad przedstawioną w niej wersją wydarzeń.

P.S. Kupiłem i jestem w trakcie czytania...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________________________ ...Tobie Polsko!

#156282

kup proszę szanowny Czytelniku książkę „Zamach w Smoleńsku" i daj komuś bliskiemu/znajomemu w prezencie na imieniny, urodziny albo ... ot tak sobie.
W przypadku obdarowanego o mentalności komuszej Twoją natychmiastową nagrodą będzie widok jego osoby, jak go k.... telepie samo patrzenie na okładkę.

Warto zainwestować kilkadziesiąt zł. Polecam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#156253

Oj, to fatalnie, bo już dużo wcześniej na wielu forach "zdemaskowano" ten niby cały kadłub.

Szkoda, bo taki falstart media wyolbrzymią i po prostu książką nikt nie będzie się zajmować. Pretekst jest :/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156263

Po co tyle tych ksiazek z ktorych na oko 90procent to jakies gnioty. Ten gosc zreszta nie wyglada powaznie.
A hipoteza o wybuchu w smolensku jest bledna tak samo jak te zdjecia z kadlubem.
Najwiecej tlumaczy teoria FYMa o maskirowce, z ktora mozna sie za darmo zapoznc w necie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeden z Pokolenia JPII

#156276

Poproszę o zestaw tytułów i autorów. Blogerzy licznie się Smoleńskiem zajmują, to fakt, ale żeby ich dochodzenia były opublikowane i leżały w księgarniach, to jakoś się dotąd nie spotkałem. Poza oczywiście wrzutkami z Kremla.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

insurekcjapl

#158098