Polska, Żydzi, historia - spojrzenie z zewnątrz

Obrazek użytkownika triarius
Kraj

Jedną z książek które bardzo cenię (i w dodatku szczęśliwie posiadam) jest "The Evolution of Man and Society" ("Ewolucja człowieka i społeczeństwa"),

napisana przez brytyjskiego profesora biologii (botanika i genetyka, ale tacy ludzie naprawdę kiedyś miewali znakomite ogólne wykształcenie!) C.D. Darlingtona i wydana w roku 1969. (A więc w latach '60, tak jak książki Ardreya. Potem już widać nastąpiła totalna kontrofensywa leberalnej "nauki" i totalna kampania przemilczania. Nie da się ukryć, że był to sukces.) Wbrew temu, co może sugerować tytuł, nie jest to rzecz o powstaniu naszego gatunku, a w każdym razie w naprawdę niewielkim stopniu. Jest to książka o historii, pisana z bardzo niezwykłej biologicznej perspektywy.

Nie, nie ma tu niczego, co by można uczciwie określić mianem "rasizmu" - raczej wprost przeciwnie. Tylko trzeba coś w ogóle kojarzyć i wykazać minimum intelektualnej przyzwoitości, bo reagując po prostu na słowa kluczowe, łatwo daje się wszędzie wyczytać cokolwiek. Oczywiście lewizna "rasistę" potrafi zrobić z każdego, kogo nie lubi, podobnie jak "faszystę". I tak "skrajnie rasistowskie poglądy" ma Spengler - facet, który do rasy w powszechnie rozumianym znaczeniu przywiązuje znaczenie mniejsze od niemal każdego, z pewnością także np. od Michnika.

No, tośmy już swoje postępowe sumienie uspokoili, teraz jedziemy dalej... Przedstawiałem już chyba na tym blogu krótki fragment omawianej tu książki Darlingtona - ten, w którym błyskotliwie na dwóch stronach tekstu przedstawia on genezę amerykańsko-sycylijskiej mafii. Udowadniając przy tym, że i tu ma znaczenie biologia i kwestie "rasy" - tyle że nie rasy w obiegowym znaczeniu, a "mikro ras", o których traktuje książka. Można sobie tego poszukać, powinno gdzieś tu być, choć może jeszcze nie miało tagów, więc znaleźć będzie trudniej.

No i chyb a przedstawiłem kiedyś, cholernie dawno temu, tę sprawę mafii w "Najwyższym Czasie!", choć tego nie jestem już teraz całkiem pewien. Teraz mi się zresztą przypomniało, że kiedyś streściłem w niewielu słowach także wywody Darlingtona na temat roli eunuchów w historii. A także chyba o roli kazirodztwa. To naprawdę fascynująca książka, mówię to całkowicie serio!

Ponieważ dobrze jest czasem spojrzeć na siebie oczyma obcych. I to nawet jeśli informacje autora na nasz temat są, jak nierzadko, niepełne i miejscami wprost fałszywe. Z drugiej strony, nie ma niestety pewności, że wszystko co my wiemy o naszej przeszłości, jest całkowicie prawdziwe, sporo jest w tym także naszej nacjonalistycznej propagandy i pokrzepiania serc.. Co może jest niezbędne dla ludu, ale dla jego potencjalnej elity już niekoniecznie.

W każdym razie przetłumaczę tu teraz krótki fragment z książki Darlingtona traktujący o historii Polski i aszkenazyjskich Żydach. Rozbiłem to na krótsze akapity (dla czytelności na ekranie), oraz dodałem własne przypisy. Oto ten fragment:

Żydzi którzy zostali wypędzeni z Anglii, Francji i Zachodniej Europy w trzynastym wieku, skorzystali z ówczesnych nieszczęść Wschodniej Europy. W środku wieku tatarscy najeźdźcy spustoszyli i spalili drewniane osady i miasta Polski. Rycerze teutońscy* przywrócili chrześcijańską i stabilną władzę, ale między niepiśmiennymi, mówiącymi po słowiańsku chłopami, oraz równie niepiśmiennymi mówiącymi po niemiecku władcami i protektorami, nie istniały zadowalające środki komunikacji.

Nie istniała klasa profesjonalistów, ludzi piśmiennych czy znających się na technice, która by organizowała, administrowała i ogólne dbała o całość. Zaproszono zachodnich mieszkańców miast jako kolonistów, by przybyli i wypełnili luki, by wybudowali miasta z cegły w miejscu poprzednich drewnianych osad. Do samego tylko Krakowa przybył strumień Niemców i Holendrów, Flamandów i Walonów, "Gallów" i Włochów, Węgrów i Morawian, a także kilku Szkotów. Z nimi zaś przybyli Żydzi. Najpierw byli to uciekinierzy z portów Adriatyku.

W sto lat później Kazimierz Wielki (który sam wziął sobie, kochał i być może nawrócił żydowską kochankę) udzielił królewskich gwarancji Żydom, ci zaś przybyli w większej ilości. Nazywali oni siebie Aszkenazim, co po hebrajsku oznacza Niemców.

Żadko od czasów Aleksandra istniała taka wyraźna formacja, w której miejski lud jednej rasy byłby umieszczony w wiejskich obszarach zamieszkanych przez inną rasę, oraz rządzony przez kastę wojskową trzeciej rasy.** Każda z tych ras mówiła innym językiem. Gdzie indziej Żydzi mówili językiem klasy rządzącej, tutaj jednak germańscy władcy byli w ogromnej mniejszości wobec mówiących językiem słowiańskich pańszczyźnianych chłopów***.

Stworzyli więc nowy język, który nazywali, i który my nazywmy, jiddisz. Był to dialekt dolnoniemiecki z Doliny Renu, przyprawiony aramejskim z Talmudu rabinów, oraz tu i ówdzie polskim, gdzie było to konieczne. Był jednak niepisany - język niepiśmiennego ludu, którego językiem nauki był hebrajski. Dopiero po roku 1792 ten lud pomyślał o zapisaniu swej literatury. Wraz z podziałem królestwa polskiego pomiędzy Prusy, Austrię i Rosję, dawna polityczna struktura, na której budowali mówiący jiddisz Żydzi, znikła.

Żydzi, z których brała się większość klas profesjonalistów w Polsce, znaleźli się, zamiast wobec swych polskich patronów lub przyjaciół, twarzą w twarz z nieznanymi i wrogimi rządami. Rząd austriacki mógł jeszcze do roku 1907 rozwiązać małżeństwa pomiędzy chrześcijanami a żydami****, jako nielegalne. Rząd rosyjski, w niestałym sojuszu z ortodoksyjnym kościołem, znajdował niemal jedyne pole porozumienia ze swoim ludem właśnie w traktowaniu Żydów. Zamykał*****, dręczył, wypędzał i masakrował żydowską ludność na zaanektowanych terytoriach podczas i po podziale Polski.

Skutkiem tych nowych prześladowań była emigracja Żydów z Polski - najpierw na południe na Węgry i do Rumunii, potem zaś na zachód do Niemiec, Anglii czy Stanów Zjednoczonych. Najowocniejszą z tych nowych emigracji była ta, która ich zawiodła do Holandii.

* * * * *

* Czytaj "krzyżacy".

** Wkurza mnie to potężnie, bo ten pogląd zdaje się być przyjmowany całkiem powszechnie przez zachodnich historyków - nawet tak jednoznacznie historyków i tak znaczących jak np. William McNeill. Ze wszystkiego co wiem, Polska nie była nigdy rządzona przez jakąś kastę rycerzy pochodzenia germańskiego czy skandynawskiego. Co innego mieszczaństwo, ale to całkiem inna rzecz. A jednak zachód zdaje się uważac coś całkiem przeciwnego.

Chyba, że mnie ktoś naprawdę potężnie oszukał i, mimo zainteresowania historią przez większą część stulecia, nie zorientowałem się jeszcze w tym oszustwie. Ale wątpię, szczerze. Po prostu, jak mi się zdaje, ci autorzy wyolbrzymiają i mieszają jakieś mgliste przypuszczenia na temat początku państwa Polskiego - wyobrażając sobie, że musiało tu nastąpić coś w rodzaju założenia państwa przez Szwedów na Rusi, tylko my byliśmy zbyt barbarzyńscy, by to zapamiętać czy zapisać - plus informacje na temat państwa krzyżackiego. No i faktem jest, że Darlington ma do Żydów wyraźną słabość, choć nie żeby świadomie coś przekłamywał.

Cóż, musimy sobie opisane tu zjawisko uświadomić, a potem ew. zastanowić się co z tym zrobić. Jednak nie chciałbym stworzyć wrażenia, że Darlington (czy McNeill zresztą) po prostu bredzą na wszelkie tematy. Wręcz przeciwnie!

*** Jak w pysk strzelił: serfs. Nie da się tego inaczej przetłumaczyć.

**** W oryginale oba te słowa: "chrześcijanie" i "żydzi" są pisane z dużej. Ale tutaj chodzi o religię, więc napisałem zgodnie z utartą konwencją "żydzi" z małej, jako że wyraźnie chodzi o religię.

***** W gettach - z całą pewnością o to chodzi.

triarius
---------------------------------------------------
Caeterum lewactwo delendum esse censeo.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

dziwne te Darlingtona snucie z historii Polski, najwyraźniej nie bardzo znał nasz kraj, nie uważasz?

Żydzi byli w Polsce z całkiem innego powodu, bo jako jedyny kraj (wtedy współczesnej Europy), nie nazanaczało żydów, jako ludzi innego gatunku, co odzwierciedlało się np. kolorem czapki, czy innymi wyróżnikami.

A Polska, jako kraj nie czerpała od Holendrów, czy innych Niemców, choć pewnie miała jakieś kompleksy, nawet za Kazimierza(zwanego) Wielkim.

Pozdro.:D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#1772

Bez Niemców i Holendrów czepialibyśmy się nadal ogonami gałęzi, niestety. Nawet katami byli często Niemcy, albo moi przodkowie Szkoci. (Choć moi bezpośredni przodkowie raczej chyba nie.) Bo to wykwalifikowane rzemiosło było.

Żydów nie oznaczaliśmy i cholera wie, czy nie było to głupie. Może wynikało to z naszego wiecznego rozmemłania? Jak i "tolerancja" dla różnowierców? Może z tego, że lud był pod butem, a władcy się Żydzi opłacali?

Co do tego dziwnego widzenia polskiej historii, to faktycznie dość mnie to wkurza. Nie ma tego wcale u Spenglera, ale to był geniusz. Natomiast William McNeill to naprawdę nie byle jaki historyk i u niego wygląda to chyba jeszcze dziwniej, niż u Darlingtona. Który w końcu był z zawodu mendlowskim genetykiem, choć jego historia świata w sumie jest wspaniała.

Wydawało mi się, że warto coś takiego pokazać - jako spojrzenie obcego. A zresztą, co my naprawdę wiemy? B. lubię Jasienicę, ale mam wrażenie, iż to co pisze on o początkach Polski i o Piastach jest całkiem propagandowo zakłamane. Uważał że tak trzeba, że nie ma wyjścia, władze PRL też tak zresztą uważały. No bo Niemce... Ale to ewidentnie bujda na resorach, niestety.

Z późniejszymi epokami jest już chyba o wiele lepiej, choć oczywiście i tu gryzienie sercem i interpretacje. Do czego takiego typu historyk ma prawo. Ale o Piastach to chyba totalna bujda.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1773

Nawet owo czerpanie, bo jeśli dany Holender, hm...Szkot, osiedlali się na ziemiach Polskich, absolutnie stawali się Patriotyczne związani z tym kawałkiem ziemi.
Hm...nie wytykaj mi tu Jasienicy, bo on pisał sercem(bardzo), mimo, że był w połowie Tatarem.
A czy jego Polska Piastów, to bujda?
Czy uważasz, że facet, który właściwie mało miał do stracenia i prześladowany właściwie do końca, cokolwiek by robił,chciałyby zadowolić jakiegoś "sekretarza"?
Oj Tygrys...

Pozdro.:D

Ps. Uważasz, że byśmy się czepiali ogonami, gdyby nie europejska kultura???
Ja co prawda ogona nie posiadam...hm, nie wiem jak z innymi, a szacunek dla własnej(polskiej kultury) mam w której oczywiście są naleciałości z całej Europy, ale i ona czerpała tak samo od nas, czy tego nie zauważasz?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1774

oczywiście odpowiedź zaczynająca się od słów:

"Wiesz, tamto pojęcie Narodowości, było bardziej względne..."

Jest moje, nie Jacka.

Pozdrawiam.:D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#1775

... od Słowianina jednak się nieco różni.

Inna sprawa, że teraz to się zlało i ja sobie mogę być naprawdę ciekawym mieszańcem, a niech mi jakiś obcy zacznie pyszczyć na Polskę, to gryzę. A znałem, nieźle, dość kulturalną kobietkę, która miała zimnym dziadkiem Hindenburga, a jak usłyszała niemiecki na ulicy, dostawała dzikiego szału i bluzgała jak... Po niemiecku zresztą, którego to języka oczywiście nie znała.

Więc fakt, że to raczej takie różne sprawy tworzą naród, niż odwrotnie... O czym pisze i Ortega i, co o wiele ważniejsze, Spengler.

Jednak pewne różnice istnieją, bo inaczej np. narody zlały by się w jedno, a to się nie dzieje. Ruscy nienawidzą Polaków jako zdrajców słowiańszczyzny, Szwedzi i Duńczycy wciąż mają do siebie anse, Anglicy, jak ich lekko poskrobać, nadal uważają Francuzów za mizdrzące się tchórzliwe dziwki, a Irlandczyków za leniwych i kopniętych pijaków.

Tyle że w dobie Politycznej Poprawności tylko Polakami można sobie spokojnie wycierać gębę. No, ale mnie wolno, bo ja sam z tego powodu cierpię katusze, że mam taki szmatławy naród.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1776

w ogóle nie uważa, by ludzie zamieszkujący te tereny, od wielu setek lat, byli Słowianami, dlatego nigdy nie umieliśmy się z Rusinami dogadać, bo dzieliło nas od nich wszystko...zresztą gdzieś czytałam takie teorie...

Nie pamiętam kogo, ani w czym, ale ta bardzo mi się podoba.
Takie były tu migracje, że Prusy, to byli Słowianie, a tu byli migrowali Germanie.

Pewnie zawsze w Europie będą takie anse narodowe, z tego powodu, że każdy z kraju uważa się za ten dominujący.
A historię o

"A znałem, nieźle, dość kulturalną kobietkę, która miała zimnym dziadkiem Hindenburga, a jak usłyszała niemiecki na ulicy, dostawała dzikiego szału i bluzgała jak... Po niemiecku zresztą, którego to języka oczywiście nie znała."

Znam.
Pozdrawiam słonecznie.:D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#1779

A dziadek był przyrodni, przypomniałem sobie. Mąż siostry babci. Ale to i tak sporo, nie? Na Hindenburga?

Szwedzi i Duńczycy po prostu fajnie się swego czasu mordowali. W walce o dominację, zgoda, ale kto dzisiaj te ich dominacje pamięta? ;-)

Co Anglicy wyprawiali z Irlandią to naprawdę przykro myśleć, więc jak mogą teraz nimi nie gardzić?

Myślisz że Polacy to nie Słowianie? Fakt że raczej mieszańce. Więc czy byśmy w końcu wracali do tej obcej elity i podbitego ludu? Czy w każdym razie rządzonego? Nie chce mi się wierzyć.

Warto by było sprawdzić, skąd ci wszyscy zachodni historycy mają takie dane - no bo przecież całkiem z głowy tego nie wzięli, prawda? Stawiam oczywiście na jakieś niemieckie dzieła, ale to nie mogą być hitlerowskie propagandowe broszurki, więc jest tutaj jednak nieco tajemnicy. Na razie, do wyjaśnienia.

Jednak mam wrażenie, że nam też wszystkiego nie mówiono. W końcu zresztą jakie by to miało obiektywnie dzisiaj znaczenie, gdyby cała elita była obcego pochodzenia i się spolonizowała? Tak samo przecież w Szkocji są i Skandynawowie, i Celtowie, i tajemniczy lud Piktów, i importowani Anglicy, czy raczej Normanowie. Podobnie bywało w wielu innych krajach.

Problem widziałbym dopiero w tym, gdyby to całkiem nie była prawda, a jednak taka wersja byłaby utrzymywana w czyimś interesie. W sensie "Słowianie całkiem nie mają zdolności politycznych, to bydło, które trza wziąć za mordę". Brzmi to jakoś niestety przekonująco, ale wolałbym by to nie była oficjalna wersja.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1783

A co do tej naszej słowiańskości, ona jest bardzo, bardzo naciągana, zwłaszcza, że migracja w tamtych czasów była masowa, zobacz, tereny Rusińskie, tam migracja była li tylko wewnętrzną, a nasze tereny...już nie, bo...ano właśnie, zawsze co za nami, była dzicz, a przed...tamtejszy rozwój i kultura.
Więc tu ludzie migrowali, ku lepszym ziemiom, bogactwom, jak choćby bursztyn.
No i mieszały się narodowości, dlatego ten nasz "typ" słowiański jest bardzo szczątkowy(jeżeli jest).

To moje zdanie oczywiście, nie jestem historykiem.
No i czy my wyglądamy na tych jowialnych Słowian? ja nie, Ty też nie, więc....

Pozdro.:D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#1786

Na Murzynów czy Samoańczyków - którzy sobie życia nie lubią komplikować, ale potrafią się nim cieszyć w namacalnej i realnej postaci - także nie wyglądamy.

Mamy wszelkie wady północnej Europy, tylko chyba bez wielu jej zalet. Nic nam nie przychodzi bez wysiłku, ale zamiast się wysilić, wolimy warczeć bryką, ogłuszać sąsiada rapem zza ściany, podrygiwać na dysko, zagłosować na Tuska...

Żadnych autorytów, broń Boże, własnych. Co innego jakiś ćwol, który może się pochwalić, że go za granicą po plecach poklepali! Albo po prostu przybłęda i agent - wtedy nasz lud sika z pożądania i kwiczy z rozkoszy.

Boże, co za bydło ci moi, cholera, rodacy!

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1788

każdy ma swoich Tusiów, poklepanych, czy wręcz agentów, to nie jest nasza specjalność!
U nas się to ostatnio bardziej uwidoczniło...ale mogę Ci zaręczyć, że " bydełko" jest wszędzie, ile im się daje swobody, ile nad nimi kwiczy z rozkoszy?

Mam nadzieję, że u nas się w końcu coś wykluje mądrego, i pokwikiwanie się skończy.

Buziaki.:D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#1790

Na Murzynów czy Samoańczyków - którzy sobie życia nie lubią komplikować, ale potrafią się nim cieszyć w namacalnej i realnej postaci - także nie wyglądamy.

Mamy wszelkie wady północnej Europy, tylko chyba bez wielu jej zalet. Nic nam nie przychodzi bez wysiłku, ale zamiast się wysilić, wolimy warczeć bryką, ogłuszać sąsiada rapem zza ściany, podrygiwać na dysko, zagłosować na Tuska...

Żadnych autorytetów, broń Boże, własnych. Co innego jakaś przybłęda, albo inny ćwol, który może się pochwalić, że go za granicą po plecach poklepali! Albo po prostu obcy agent - wtedy nasz lud sika z pożądania i kwiczy z rozkoszy.

Boże, co za bydło ci moi, cholera, rodacy!

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1789

Polak kilkanaście pokoleń wstecz, a niżej to pewnie się jacyś obcy zaplątali, ale to szlachta litewska, ruska i kurlandzka, jeśli już.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#1791

ja już te bzdurne hipotezy o germańskich korzeniach polskiej państwowości słyszałem, że rzekomo u nas odpowiadają za to Wikingowie na tej samej zasadzie, co Waregowie w przypadku Rusi. Ale cóż, ta hipoteza nie daje się obronić.

Jakoś państwa słowiańskie istniały wcześniej, co obala tezę o rzekomej niższości Słowian w stosunku do Germanów. Przypadki to państwo Samona czy państwo wielkomorawskie. Tak samo jest w przypadku państwa Wiślan i państwa Polan. Trzeba tylko poszukać dowodów historycznych i archeologicznych.

A zresztą jakoś nie rajcuje mnie ta hipoteza, że Słowianie mieliby przybyć tutaj w I w. n.e. jako ci Wenedowie wspominani przez Rzymian. Po mojemu to oni wywodzą się kultury łużyckiej, a zatem ziemie, na których mieszkamy, są prasłowiańskie.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#1782

... komponuje - akurat w przypadku Polski, bo te Samony i Wielkomorawy to chyba jednak były twory jakichś wyżej ucywilizowanych przywódców, czy nie? Chyba że mi się pomerdało.

Tylko pozostaje kwestia skąd ci ludzie - w końcu poważni, bo McNeill to był szef Amerykańskiego Związku Historyków i b. fajny, dobrze się czytający historyk - mają te informacje? Przecież z głowy tego nie wzięli, prawda? Z głowy to na pewno nie kojarzą, że Polska istnieje.

Więc albo nas ktoś pracowicie robi w jajco, albo też ktoś nas przez cały ten czas mami i opowiada nam bogaojczyźniane bajeczki. Tertium non bloody datur.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1785

i wziął ten cały grajdoł za ryja. Tak więc możesz mieć rację, że to niejednokrotnie państwo tworzy naród, a nie na odwrót.

Wielkomorawy też powstały na podobnej zasadzie.

A państwo Samona - faktycznie - stworzył kupiec frankoński.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#1792