Tak powstaje sztuczna mgła

Obrazek użytkownika mona
Kraj

.
Jako laik, nie mądrzyłam się w kwestii faktów, dotyczących przebiegu smoleńskiej tragedii, cierpliwie czekałam, aż ktoś kompetentny zorientuje się, że cały niewyczerpany repertuar ironii z zakładki "zyg, zyg, marcheweczka" and "banda idiotów", and "smoleńska sekta" - to lipa, ponieważ K T O Ś w końcu musi przecież znać pewne ustrojstwo, które stosuje tę sztuczną mgłę jako standartową bojową ochronę. Oraz - że wiedzący "pęknie", zniecierpliwiony głupotami laików - albo kłamców.
Nikt nie doznał owego "pęknięcia". Nie napisał, nie skomentował tego, co mógłby napisać o samej sprawie, chociaż było jasne, że rzecz się rypnie.

Wciąż zastanawiam się, dlaczego wszyscy, którzy wiedzą - milczą.
Wszyscy wiedzący kłamią, zaczarowani prawdami objawionymi na temat, że nie ma sposobu na wytworzenie sztucznej mgły, choć doskonale wiedzą, że to nieprawda? Nikogo nie uczyli w akademiach wojskowych? Na misjach? Nikt nic nie wie?

A maszyna jest stara, jak wojna wietnamska...

No, dobra, do rzeczy.
Ja mam tak, że właściwie nic nie robię - nie czytając.No, może z wyjątkiem tłuczenia w klawiaturę. Rzucam się na każde zadrukowane słowo, niezależnie od tego - co to jest. Czytam jedząc, odpoczywając, gotując obiad i zasypiając. Czytam oczywiście w miejscu, o którym damie pisać nie wypada. Reasumując - łapię to, co mam akurat pod ręką, niezależnie od tytułu i przeznaczenia dla sfery wiekowej.

I tak w maju wpadałam na zdjęcie, zajmujące dwie szpalty w piśmie "Świat wiedzy", które kupują moje i przyjacielskie dzieciaki. Spróbowałam linkowania, oto wyniki:

https://www.google.pl/search?q=%22Swiat+wiedzy%22+5%2F2012&ie=utf-8&oe=u...

Czyli - do wyboru, do koloru.
Ale nie daruję sobie. Nie wszyscy ciekawi posłużą się linkiem. Nie znalazłam tam tego zdjęcia, które zamieszczono " w papierze".
Więc - "na pieszo" zapodaję, co najważniejsze.

"Otulają się białym płaszczem dymu i ciepła, by uniknąć lecącej na ich spotkanie śmierci.Ten spektakularny manewr zapewnia śmigłowcom ochronę przed pociskami rakietowymi typu ziemia- powietrze.(...)
Potężne skrzydła z dymu i ognia rozpościerają się wokół śmigłowca w promieniu ok.50 m.To, co wygląda na śmiercionośny grad rakiet, w rzeczywistości stanowi skuteczną ochronę przed nimi. W ten sposób śmigłowiec typu Boeing CH-46 Sea Knight sprytnie rozwiązuje problem: ciężka maszyna transportowa ( przypis mój - nazywana "koniem pociągowym") jest bowiem zbyt powolna i mało zwrotna, by przechytrzyć pociski rakietowe ziemia-powietrze i zrobić unik.

Śmigłowiec wytwarza więc własną "mgłę wojny" ( "fog of war"). (...) Wkroczenie na teren pokryty mgłą wojny jest bardzo ryzykownym posunięciem, bo poruszać się trzeba w nim po omacku."

Proszę o konkluzję: jaka to sensacja - helikopter (czy trzy helikoptery) warczący na terenie lotniska wojskowego, lub tuż obok? Kto na niego zwróci uwagę w terenie pełnym "lasków, piasków i karasków"? Zwłaszcza w oczekiwaniu na ważną wizytę, kiedy ma święte prawo wykonywać jakieś czynności?
Siewiernyj nie Sahara i mgła, nawet nagła, nie jest zjawiskiem przedziwnym.

Gdyby to była nowiutka zdobycz techniki wojennej, można by uwierzyć, że ruscy jej jeszcze nie mają, chociaż oczywiscie założenie jest czysto teoretyczne. Ale CH- 46 to stary grat.

Nie napisano, jak długo utrzymuje się mgła, ale nie musi przecież wisieć cały dzień. Ma tylko "wykonać zadanie".

Wszystko, co powyżej zostało napisane w jednym celu: starcia głupich uśmieszków z niektórych twarzy. Uśmieszków pogardliwych na głupich, "wszechwiedzących" gębach.

Nie twierdzę, że tak się rzecz-ma-cała, czyli że koniecznie na Siewiernym musiała być sztuczna mgła.

Twierdzę, że od dawien - dawna, bez trudu można stworzyć sztuczną mgłę - i tylko tyle. Mgłę, która - aczkolwiek jej "skrzydła" wokół helikoptera początkowo mają 50 m., to przecież muszą się w końcu rozpełznąć na określonym terenie. Zwłaszcza, że ten obłoczek jest z reguły faszerowany substancjami dodatkowymi, w przypadku helikoptera CH-46 wytwarzającymi ciepło, ale...czego się nie da zrobić, jeśli produkt podstawowy absorbuje potrzebne "wrzutki"?

A z nas robi się głupich.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Mgły to obecnie nie problem.Zamordowanie prawie setki najważniejszych osób w Polsce okazuje się dla sprostytuozowanych "dziennikarzy" też.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#304076

"(...)A maszyna jest stara, jak wojna wietnamska..."

Co najmniej jak II Wojna... W czasie okupacji Niemcy nie mogli sobie poradzić z atakami lotniczymi na port w Gdyni zwany przez nich Gotenhofen. Sprowadzili włoską jednostkę zadymiania, która potrafiła postawić mgłę nad portem w Gdyni w jakieś 15min.
Dzisiaj techniki tworzenia sztucznej mgły są znacznie bardziej zaawansowane. Parę lat temu Rosjanie(!) "chwalili się" nowym sposobem gaszenia pożarów lasy poprzez... wytwornicę mgły. Rozpylany jodek srebra też ma właściwości mgłotwórcze.

Pozdrawiam.

__________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________ Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#304221