Polskiej piechocie

Obrazek użytkownika Ł-H
Historia

Jego zalążkiem był oddział samoobrony ziemi lidzkiej i wileńskiej, powstały w końcu 1918 r. pod dowództwem mjr. Władysława Dąbrowskiego. W 1919 r. otrzymał nazwę - "Lidzki Pułk Strzelców". W czasie wojny 1920 r. pułk bronił ziemi wileńskiej i grodzieńskiej, wypierał bolszewików z Łomży i przyparł ich do pruskiej granicy. Od 1922 r. stałym miejscem postoju pułku stało się Grodno. Marszałek Piłsudski wręczył osobiście pułkowi sztandar udekorowany Krzyżem Walecznych. Pułk przyjął za swego patrona pułkownika Ludwika Narbutta - wodza Powstania Styczniowego na Litwie. 6 sierpnia 1933 r. w Dubiczach, w miejscu bohaterskiej śmierci Ludwika Narbutta, został odsłonięty pomnik, wzniesiony przez pułk i miejscowe społeczeństwo. Na jego budowę użyto kamienia z obalonego w Wilnie pomnika gubernatora Murawiewa - "Wieszatiela". Krzyż z wieńcem cierniowym oraz herbami Orła, Pogoni i Archanioła - symbol Powstania Styczniowego ozdobił pomnik w Dubiczach i nową odznakę pułkową. A w 1938 r. żołnierz pułku, major Korneliusz Kosiński stworzył jego hymn:

Hymn 76. Lidzkiego Pułku Piechoty im. Ludwika Narbutta z Grodna

Z Wilna wywiódł nas na boje
Naczelnego Wodza zew.
Poszliśmy na srogie znoje
Dla Ojczyzny przelać krew.

A choć wielu legło w drutach,
Niedaremny był ich trud.
My, Ludwika pułk Narbutta,
Niezawodny lidzki pułk.

Znały nasze mocne pięści
Masy bolszewickich hord.
Wódz był z nami, Bóg nam szczęścił,
Padł wróg, co siał burzę, mord.

A choć śniliśmy o butach,
Choć dziurawy był nasz strój,
My, Ludwika pułk Narbutta,
Niezawodny lidzki pułk.

Zna nas Wilno, Grodno, Lida,
Zna łomżyńskiej ziemi pył.
Gdy z Warszawą była bieda.
Nie cofnelim ni krok w tył.

Przeszliśmy po wroga trupach
Co nas łapą swą chciał zgnieść.
My, Ludwika pułk Narbutta,
Najwspanialszy - siedem sześć.

Wam hetmanił On - Piłsudski,
Szliście w szturmy - jakby nic.
Nas powiedzie w bój nadludzki
Nasz marszałek Śmigły Rydz.

Wie wróg, jak stal polska kuta,
Więc ze strachu będzie żółkł.
My, Ludwika pułk Narbutta,
Niezawodny lidzki pułk.

Wrzesień 1939 r. 76. Lidzki Pułk Piechoty im. Ludwika Narbutta z Grodna, wykonując rozkaz obrony szosy piotrkowskiej w nocy z 5 na 6 września pod Milejowem, uderzył na przeważające liczebnie oddziały niemieckiej dywizji. Zniszczył 40 czołgów wroga. Okrążony przez przybyłe nowe siły niemieckie, został rozbity. Walczyli do końca. Poległ dowódca - ppłk Sienkiewicz, poległ mjr Korneliusz Kosiński, autor hymnu pułkowego, poległo 631 żołnierzy jego żołnierzy.
Ci, którzy przedarli się przez pierścień okrążenia, 12 września pod Augustowem k. Warki stoczyli swój bój ostatni, niszcząc 6 czołgów niemieckich. Poległo 64 żołnierzy. Nieliczni, którym udało się ujść niemieckiej niewoli, wrócili do macierzystego Grodna. Tutaj wielu z nich zostało schwytanych przez NKWD i zamordowanych lub zginęło na zesłaniu w sowieckich łagrach.

Przeszli chyba najtrudniejszą z żołnierskich dróg polskiego września... wielokilometrowymi marszami w zimnie nocy i spiekocie dnia... atakiem na mazowieckich piaskach i obroną nadnarewskich bagien... jeśli nie kończył jej brzozowy krzyż to twała jeszcze w jenieckiej kolumnie.

Polska piechota... jej dedykuję najlepszy - moim skromnym zdaniem - film, jaki o wrześniu 1939 roku istnieje na YT
Myślę, że zdjęcia i przejmująca piosenka ściśnie Was za serca tak samo, jak i mnie.

http://www.youtube.com/watch?v=AuvfNL-PVLI

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Losy naszych żołnierzy, to historie warte obrazu filmowego. Szkoda, że ciągle czegoś brakuje, by je pokazać.Raz jest to brak woli, raz pieniędzy.
Inni mają mniej do pokazania, a ciągle nagrywają nowe filmy.
Nasi Bohaterowie nadal żyją jedynie w pamiętnikach, relacjach, raportach i opowieściach.
Kto odważy się dzisiaj nagrać Obronę Grodna z 39 roku? Wajda?

Piękne wspomnienie.Ciekawy tekst. Kolejna pieśń do Narodowego Śpiewnika. Dziękuję
Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#377910

z opowieści rodzinnej o wrześniu 1939 r. na temat mojego dziadka ze strony Ojca, wiem że był powołany do Polskiej Armii w 1939 r., i z racji zawodu był piekarzem. Nie wiem niestety w jakiej służył jednostce. Nic nie wiem o walkach z niemcami. Jego kampania wrześniowa skończyła się na ujęciu przez bolszewików razem z całą jednostką. Dziadka zwolnili do domu po tym jak jakiś politruk obejrzał jego ręce a miał on z racji ciężkiej pracy na roli no i dzięki pracy w swoim zawodzie odciski na dłoniach.
Bardzo dziękuję za ten wpis

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#377926