Obawiam się że na Ukrainie zginą ludzie

Obrazek użytkownika Honic
Kraj

14 grudnia 1981 roku, w drugiej dobie stanu wojennego, rozmawiałem ze starszym kolegą w pracy na temat dalszego rozwoju wydarzeń w Polsce. Powiedział mi krótko: zginą ludzie, podobnie jak w 1970. Na spełnienie się jego słów czekałem zaledwie dwa dni. Od tej pory pojąłem, że barbarzyństwo komunistów przejawia się także w przewidywalności ich czynów, jakkolwiek nie stosuje się do nich jednocześnie jakikolwiek pozytywny model moralności. Ludzie zginęli nie przez przypadek, tylko dlatego, że ich śmierć była korzystna dla przewidywanego i planowanego następstwa zdarzeń, zgodnie z uwzględnianymi wersjami planów i zamierzeń.
Patrzę na rozwój sytuacji na Ukrainie. Dostrzegam pewne analogie do sytuacji gdy władza ludowa w osobie Jaruzelskiego i spółki wprowadziła stan wojenny. Dali sobie kilka dni na opanowanie sytuacji, po czym doprowadzili do otwartego konfliktu i ofiar, przyjmując słusznie, że szok wywołany bezwzględnością władzy pozwoli jej przejąć całkowitą kontrolę nad społeczeństwem. Oczywiście, scenariusz nigdy się nie powtarza w najdrobniejszych szczegółach. Niemniej, stratedzy "postkomunistyczni" z pewnością intensywnie analizują obecnie następstwo możliwych scenariuszy wydarzeń. Czekają aż siły opozycyjne względem postsowieckiej władzy na Ukrainie ujawnią się i skonkretyzują. Potem uderzą precyzyjnie, niszcząc potencjalną opozycję i obezwładniając strachem o własne życie pozostałych obywateli. Nie sądzę żeby dali sobie więcej niż kilka dni czasu. Ile ludzi może zginąć? Dwieście, trzysta osób?
Może Ukraińcy liczą na jakieś wsparcie, choćby moralne, Europy lub Polski - sądzę że przeliczą się. Europa jest zbyt wygodna i ma zbyt duże korzyści z dobrych układów z Rosją. A Polska, w osobach prezydenta premiera czy ministra spraw zagranicznych, moim zdaniem, nie będzie próbowała narazić się Rosji, powtarzając co najwyżej znane od dawna komunały. Później, ewentualnie, "wyrazi ubolewanie" z powodu ofiar. Kilka dni temu w "Polsacie" (chyba) widziałem wywiad z Cioskiem który wyraźnie powiedział w której strefie wpływów jesteśmy.
Rzadko się zdarza, abym do tego stopnia chciał nie mieć racji. A nuż tym razem się uda?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Mam podobne obawy, ale cała nadzieja tkwi w decentralizacji tego ruchu. Solidarność mogła bronic się dłużej, gdyby Bolek nie zwołał krajówki. Na Ukrainie nie ma żadnej "krajówki". Protest sprawia wrażenie spontanicznego. Jeśli rzeczywiście dojdzie do strajku generalnego, to putiniści rozwieją się jak smoleńska mgła pod podmuchem huraganu.

Już teraz Janukowycz poprosił UE o konsultacje i wyraźnie chce uniknąć konfrontacji. W grudniu 1981 nie było we władzach PRL nikogo, kto by chciał uniknąć konfrontacji. No może poza Suchocką ;-)))

Może za pół roku powiemy sobie: "Dała nam przykład Ukraina jak zwyciężać mamy". Daj Bóg.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Województwo Smoleńskie

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#394232

jeśli wprowadzą stan wyjątkowy, "w majestacie prawa" będą mogli zrobić wszystko przez tak długi czas jak zechcą. Co do "krajówki": nie jeden Bolek był, takie spotkania i tak muszą być organizowane ze względu na demokratyczne relacje w społeczeństwie. Bezpieka miała rok czasu na zorientowanie się kto może być groźny dla władzy ludowej. Poza tym, na tym etapie konspiracja nie jest możliwa.
Wątpię czy łatwo "putiniści się rozwieją": u nas tak się rozwiewają od ponad 20 lat. I jakoś nie mogą.
No, ale też mam nadzieję że im się uda już tym razem.
Honic

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#394240

Chyba, nie bez powodu porównał dzisiaj wczorajsze wydarzenia w Kijowie do "pogromu", odróżniając je od zwyczajowych protestów społecznych.
Kiedy weźmie się pod uwagę fakt, iż 1/3 obywateli Ukrainy to Rosjanie( słowa deputowanego z Odessy), Putin gotów, niczym Stalin 17 września pamiętnego roku, wkroczyć z "odsieczą".
Świat nic nie powie, kiedy rosyjskie media przypomną lata czterdzieste fotografiami ofiar ukraińskich rezunów. A mordowali równo, bez znaczenia, czy to Ruski, Polak, czy czy inny "obcy" narodowo.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#394281

robi...
Niepokoi Sewastopol, który wezwał Rosję na pomoc, może się okazać, że w najbliższym czasie może wyłonić się nowy amator ruskiej enklawy.
Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#394544