Major profesor Zygmunt Bauman jako lewacki oszust intelektualny

Obrazek użytkownika Honic
Kraj

Jak dowiadujemy się z "Gazety Wyborczej" i innych majnstrimów profesor major Zygmunt Bauman ma wielkie zasługi gdyż jest wynalazcą filozofii postmodernizmu. No cóż, dziennikarze jako wykształceni w pewnym dość ścisłym kierunku powtarzają to co usłyszą od dostarczycieli informacji. Tak jest i tak niestety być musi. Na tym polega idea podstaw ich funkcjonowania jako grupy zawodowej. Nie mogą znać się na wszystkim i trochę ich to usprawiedliwia. Poniekąd.
Tak naprawdę, tytuł "profesor" jest dość mylący, choć bardzo szpanerski. Tu, w tym kraju, znam osobiście kilku profesorów których ani wiedza ani umiejętności nie odzwierciedlają posiadanego i celebrowanego tytułu. Nawet w dziedzinie którą "reprezentują" nie mają własnego zdania skupiając się na opiniach funkcjonujących w zagranicznej literaturze. Koniecznie zagranicznej - wynależli nawet uzasadnienie tego dążenia. Oczywiście, nic więcej na ten temat nie powiem.
Co do głównego "dzieła" majora łatwo jest znaleźć informacje źródłowe choćby w "wikipedii"; w tym przypadku i tym charakterze poszukiwanej informacji stanowi ona moim zdaniem źródło wiarygodne. Okazuje się że o ile major profesor jako twórca postmodernizmu wspominany jest głównie w "Gazecie Wyborczej" a jako współtwórca w polskim wydaniu "wikipedii". W innych wydaniach tego przedsięwzięcia sprawa nie jest już tak oczywista. NP nie jest właściwym forum dla rozbudowanych esejów filozoficznych. Ja zaś nie jestem filozofem. Poprzestanę więc na wyliczance. W angielskojęzycznej "wikipedii" za wpływowych postmodernistów uznani są: Martin Heidegger, Jacques Derrida, Michel Foucault, Jean-Francois Lyotard, Richard Rorty, Jean Baudrillard, Frederic Jameson, Douglas Kellner. Plus pewna liczba podrzędnych autorów eksploatujących "aspekty zagadnienia". W końcu włączyłem wyszukiwanie i znalazłem nazwisko "Bauman". W spisie literatury. Jako autora książki z 2000 roku, gdy wiele tez było już dawno przedyskutowanych. Najwyraźniej autorzy angielskojęzycznej "wikipedii" nie dostrzegli żadnych innych ważnych jego dokonań na tym polu.
Sprawdźmy, jak pracuje idea "stworzona przez majora profesora", zgodnie z tezą "Gazety Wyborczej".
Zgodnie z kluczową zasadą podawania w wątpliwość wszelkich systemów wartości jako arbitralnych i determinujących człowieka likwidujemy wszelkie bariery, w tym, jesteśmy uprawnieni do likwidacji bariery rozsądnego i logicznego myślenia. Kopernikańska teza heliocentryczna staje się jedynie równoważna tezie że Ziemia jest środkiem wszechświata. Tu nie chodzi o żadne dowody ani o żadną wiedzę, bo nauka ma przestać zajmować się formułowaniem tez i ich dowodzeniem, lecz jedynie dyskusją, gdzie - jakiekolwiek by nie były - jej przedmioty są pełnoprawne. Filozofia społeczna postmodernizmu uzasadnia wszelkie rewolucje łącznie ze sprawami dotyczącymi takich podstaw jak wiara, rodzina, etyka, bo wszystko jest względne i każda inna teza na ten temat jest pełnoprawna co wynika z zasady jej istnienia. Postmodernizm pozwala twierdzić bez przeszkód że płeć, jak wszystko inne, jest kwestią wyboru, i jeśli będąc mężczyzną od dziś uznam że jestem kobietą, kobietą się staję. I jest to tak pewne jak zawartość kabury majora. Nie trzeba wielkiej wyobraźni aby postrzec marksizm i inne dowolne filozofie lewicowe i lewackie jako bezwzględnie równoważne teoriom "chrześcijańskim" czy "kapitalistycznym". Postmodernizm stabilizuje komunizm w rzędzie aktualnych idei, a jego ludzi wśród "ludzi czynu" zamiast wśród pomyłek, zbrodni i zbrodniarzy. Konsekwentnie, dotyczyć to powinno nawet narodowego socjalizmu, przez pomyłkę lub złą wolę nazywanego też faszyzmem. Co zgodne jest zresztą z ideą postmodernistyczną. Tylko, póki co, tego nie doczytałem jakoś.
Dość. Na tym blogu nie ma wiele miejsca.

Mam własny pomysł na majora profesora. Niestety, nie jestem filozofem. Ale może wśród odważnych ludzi, młodych (choć nie tylko) patriotów którzy ośmielili się wystąpić we Wrocławiu przeciwko celebracji jego osoby, i poniueśli tego konsekwencje znajdzie się fachowiec który opisze jego rzeczywiste "zasługi" dla przedstawionej idei, które, jak podejrzewam, są raczej symboliczne i ostro nakręcone.
Major profesor Zygmunt Bauman mógł spędzić pozostałe przeznaczone mu dni w spokoju emeryta, z dala od współczesnych rozterek. Przyznam, do czasu pamiętnej awantury nawet nie wiedziałem o jego istnieniu. Wybrał inaczej i podlega prawu, które pozwala odpowiedzieć na jego działanie. Gdybym był osobiście jego ofiarą, nie wahałbym się nazwać tego prawa prawem zemsty. Zwłaszcza, że z jego powodu skrzywdzono ludzi z kolejnego pokolenia Polaków. Wierzę, że ktoś będzie w stanie napisać tekst który na zawsze usunie majora profesora z grona szanowanych za osiągnięcia naukowców i pozostawi w jego rękach jako powszechnie znany, największy dorobek życia - instrukcje dotyczące walki z "reakcyjnym podziemiem".
Myślę że w sensie fizycznym, włos mu z głowy nie spadnie. W przeciwieństwie do ofiar systemu któremu służył, nie rozliczywszy się z tego dotychczas, i ofiar, choćby pośrednich, jego samego.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:8)

Komentarze

Wtaroj Dień Rażdienia

Taki Zygmunt Bauman na ten przykład. Jemu się dzisiaj wydaje, że urodził się po raz drugi. Że nic niewarte były te jego komsomolskie pozdrowienia z towarzyszami w roku, dajmy na to 1950. Ów marsz defiladowy specyficzny, noga w górę, noga w dół, sztywna jaki widzimy na starych flmach  ku chwale Stalina. On ma przekonanie, że to nic nie znaczy na jego osi życia. Na jego osi życia nic nie znaczy.

Zygmunt Bauman oficer KBW przez lat dziesięć. On żyje już lat, zdaje się prawie 90-dziesiąt. Przez dziesięć lat swego życia wydawał rozkazy śmierci. Jemu się wydaje, że narodził się po raz wtóry, że tamto było i minęło, jego już nie dotyczy. No bo on profesor, postmodernista, jego wiara w komunizm, zdaje się do dzisiaj, tłumaczy wxzystko, nawet te rozkazy. W roku 1945 miał dwadzieścia lat. Czemu ma dzisiaj o tym pamiętać ? o tym co wówczas robił ? Zygmunt Bauman, rocznik 1925.

W roku 1945 było w Poznaniu technikum przy ulicy Łąkowej. Ono zresztą jest do dzisiaj. I do tego technikum chodzili uczniowie chcący po jego ukończeniu trafić na poznańską politechnikę. Jeden z uczniów tego technikum, w tamtym roku 1945, chodził do niego z granatami w kieszeni. Dosłownie. Siadał w klasie na lekcji i kładł na szkolnej ławce dwa granaty. Rocznik 1927. Groził w ten sposób bezpiece, że się wysadzi jeśli tylko bezpieka zechce go aresztować. Chciał się uczyć, chciał być studentem, wbrew temu wszystkiemu co go otaczało. Wbrew takim ludziom jak Zygmunt Bauman. Któregoś dnia nie przyszedł na lekcje. Trafił do więziennej celi, do gmachu, dzisiaj już  nieistniejącega,  przy ulicy noszącej dzisiaj nazwę 3-go Maja. Przesiedział w tym gmachu blisko dwa lata.  Szczęśliwie wyszedł z niego żywy, ale nie został już ani studentem politechniki poznańskiej, ani tym bardziej architektem, albo konstruktorem dróg i mostów, albo konstruktorem maszyn,  nie został nikim takim, jak Zygmunt Bauman. NIe odniósł życiowego sukcesu. Takiego, jaki odniósł Zygmunt Bauman. On został znanym w świecie filozofem. Co prawda po trupach swych rówieśników.

Nie przeszkadza to jednak obrońcom profesora postmodernisty. Dla nich Zygmunt Bauman jest wzorem do naśladowania. KIm więc jest zatem ów chłopak z granatami w kieszeni ? To jest mój Ojciec. Dziękuję jemu za ów wybór, którego kiedyś dokonał. Dziękuję za to, że nie został zwykłym sprzedawczykiem. Takim jak Zygmunt Bauman.

 

no i jeszcze to:

http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:x0dasN4WeWEJ:czarny...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1427283

Zygmunt Bauman doskonale wie czym była jego działalność. I nie rozliczył się z niej nie przez sklerozę. On po prostu nie ma zamiaru nic powiedzieć.
A co do Ojców, mój Swiętej Pamięci Ojciec honor swój także zachował, choć w 1945 roku jeszcze był w Niemczech jako jeniec po Powstaniu Warszawskim. Także nie został inżynierem, choć miał zdolności. I dzięki Niemu jestem dziś tym kim jestem.
Pozdrawiam
Honic

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1427284

Mam córkę, mgr filozofii. To co zrobiono we Wrocławiu szokuje. 

Możemy sobie we trzech, umieścić Saturna w środku wszechświata. Do czasu gdy inni zaczną z nami dyskusję, nasz "saturnistyczny" kierunek nie istnieje. Postmodernistycznie, on sie samoudowodni gdy znajdą się dyskutanci. Z ludzi kontestujących zbrodniczą przeszłość Baumana, zaczyna się tworzyć naukowych przeciwników, a  z niego samego "atakowanego prekursora". Siedział tam, cieszył się że z niebytu naukowego wydobywa go interwencja policji.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

#1427287

ale to policja z tego niebytu go wydobywa, my tylko komentujemy, ja nawet przywołałem swój tekst sprzed ponad roku, tam jest mowa o Leszku Proroku, bardzo bym chciał żeby to o nim pamiętano, a nie o Baumanie

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1427288

Polakow to zaraz jego parchate kolesie ta reke odcinaja.

Gudlajstwo jest wszech obecne i ma nieograniczona wladze nad Polakami.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1427295

Ja tylko pytałem córkę o kompletnie nieznanego "naukowca" ze znanego jej kierunku. Wyszło, że córki promotorka ma większe osiągnięcia. Pada pytanie : po co był ten wykład ?!  O czym był i dla kogo ? Czy miała to być promocja nieznanego naukowca ? Szykowali mu katedrę ?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

#1427301

tych którzy by naprawdę nie wiedzieli odsyłam do mojej wypowiedzi pt. "O pluciu w twarz".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1427302

Wg mnie prawda jest o wiele bardziej banalna - III RP cierpi na deficyt autorytetów, tak to nazwę krótko. Spójrzmy na PiS - tam aż roi się od profesorów, a III RP miała jednego Bartoszewskiego, na dodatek fałszywego profesora, paru Nałęczów, Markowskich, Smarkowskich - socjopatów... Spójrzmy na ZP A.Macierewicza. Przypomnijmy sobie początki po tragedii smoleńskiej - bydło, mohery, faszyści mieli swych śp.por.Protasiuka i gen.Błasika, III RP nie miała nic i dopiero kpt.Wrona - zrobili z niego expressem bohatera i pluszaka władzy, małpę w cyrku, nie będzie się bydło chwalić jakimś Protasiukiem, jakimś Błasikiem, my mamy bohatera... Kult kpt.Wrony szybko ucichł przez jeden bezpiecznik i III RP znów była z ręką w nocniku, a tu Pasadena i prof.Binienda ze swym odczytem o Smoleńsku, na dodatek uhonorowany poważną naukową nagrodą, a III RP ma w sumie co ? Jeno qblik w lasku. Dra Nowaczyka udało się cynglom upupić, prof.Rońdę też, te listy otwarte rektorów itd. - no coś trzeba było zrobić bo w ZP tu prof., tam prof. i to prawdziwy, nie jakiś malowany. No to wyciągamy z szafy Baumana, w końcu prawdziwy prof.... Bydło ma śp.Annę Walentynowicz i wielu prawdziwych opozycjonistów, III RP ma - hehehe - Niesiołowskiego, TW Bolka i Komorowskiego. Bydło ma bł.ks.Popiełuszkę i św.Jana Pawła II, elyta III RP ma Nycza, Bonieckiego i tego jak mu tam, Lemańskiego. Dlaczego Jaruzelowi wyprawiła III RP pogrzeb z pompą państwową ? W 25 rocznicę wolności taki musiał po prostu mieć bohater III RP - nie chce mi się szukać cytatów z rozpływającego się nad szlachetnością nieboszczyka spawacza pana prezydęta bo pęknąć ze śmiechu przed spaniem nie chcę.

Jeszcze niejedno takie truchło jak Bauman III RP wyciągnie z zamrażarek i będzie promować bo tu chodzi o pijar władzy. Poza tym takie Baumany są lepsze od ministra "idę po was", Baumany lepiej pokazują kto tu rządzi w tej III RP. Władza używa takich degeneratów do walki ze społeczeństwem, pokazując jednocześnie czyste rączki - taki numerek socjotechniczny, który sprawdził się i wciąż świetnie działa - państwo w przypadku protestów wkracza na białym koniu i instrumentami, które posiada walczy o... zachowanie praworządności. Dlatego skazali protestujących za Baumana, dlatego skazali gościa za tort rzucony w pysk sędzinie, uniewinniającej komunistyczną kanalię Kiszczaka, dlatego skarzą "naruszających ceremonię pogrzebową"  Jaruzela ale nie te UB-SB i PZPR-owskie płaczki i pyskaczki, a tych, którym napluli w twarz takim pogrzebem i obok miejsca gdzie wciąż jeszcze spoczywają kości ofiar "bohatera III RP"-Jaruzelskiego. Co z tego, że Tusk i żyrandolowy nie byli na jego pogrzebie ? To śmieszne, dziecinne wręcz takie "odcinanie się" od postaci Jaruzela i jego dokonań jeśli obecna władza kontynuuje jego linię i czego nie rozpieprzył ostatni I sekretarz PZPR alias I prezydent III RP, to ta władza rozpieprza. Postmodernizm ? W tym samym szeregu stoi co postkomunizm, który mamy i jego kontynuatorzy tam gdzie wczoraj stało ZOMO, tam stoją oni. Takie... postZOMO.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1427382