Pomorskie dopalacze

Obrazek użytkownika Kuki
Kraj

Portal Morski donosi, że Niemcy używają na Zatoce Pomorskiej "dopalaczy" -

tej całej pływającej maszynerii, która kładzie na dnie Bałtyku po 2,5 km rur dziennie. Jeszcze kilka słonecznych dni i gazociąg Nord Stream przetnie pólnocny tor podejściowy do Świnoujścia.

Im bliżej "pozamiatania" problemu głębokości toru, tym konkretów mamy ciut więcej. Zanurzenie statków zawijających do zespołu portów Szczecin-Świnoujście zostanie ograniczone. Rura położona będzie na dnie, na 17 metrach. Odejmując średnicę rury 1,5 metra oraz strefę ochronną (bezpieczeństwa) 2,5 metra otrzymujemy maksymalne zanurzenie statków 13 metrów.  Oczywiście jest to wyliczenie dla dobrej pogody (braku falowania). Przy złej pogodzie i większym osiadaniu statku zapas wody pod stępką zmniejszy się drastycznie do 0,5-1,0 metra. Ryzyko przejścia statku nad gazociągiem będzie wtedy na tyle duże, że dowódcy jednostek nie będą go podejmować.

Prawdopodobnie jedyna szansa na ułożenie rurociągu tak, by uniknąć ograniczeń zanurzenia statków, została zaprzepaszczona. Polska strona, zamiast oddać sprawę w ręce sądu, liczyła na dobrą wolę morskiej administracji niemieckiej. Zarząd Portów Morskich Szczecin i Świnoujście informuje, że termin odpowiedzi już dawno minął, a z naszej strony nie było ponagleń.  Urząd niemiecki nadal rozpatruje skargę, ale nie ma najmniejszego zamiaru wstrzymywać inwestycji. Tak właśnie wygląda niemiecko-rosyjska polityka "faktów dokonanych".

Przy okazji warto podkreślić eksponowaną w mediach propagandową manipulację, jakoby Niemcy poszli nam na rękę, zakopując gazociąg na płytszym, zachodnim torze. Oni zrobili to, co musieli zrobić, żeby żegluga na tych płytkich wodach była możliwa. Zrobili to - jak mówi prezes Zarządu - przede wszystkim dla siebie.

Niemcy przyspieszają kładzenie rur
Siergiej: Gazociąg utrudni rozwój portów
Niemcy stosują metodę faktów dokonanych

I jeszcze jedna "ciekawostka" w związku z ewentualnymi brakami gazu w sezonie grzewczym oraz umową gazową z Rosją:
Jest gaz, jest gazociąg, nie ma chętnych

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

blokada portu Szczecin Świnoujście. Ranga portu drastycznie spadnie i o to właśnie, naszym byłym okupantom chodziło. Żaden statek pełnomorski, o dużym zanurzeniu nawet nie zbliży się do Polskiego portu. Popłyną rozładować się do Niemiec. Jeśli rząd to toleruje, działa wyłącznie we wrogim interesie. I za to, należy mu zapłacić w wyborach, a potem w Trybunale Stanu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#92023

Prypominam Lepper: hahahhahahah zgwałcił prostytutke hahhaha.
To jest odpowiedż jak traktują Nasze państwo pod rządami PO !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#92025

Tak - stocznie załatwione, przyszedł czas na porty. Gołym okiem widać, że Niemcy boją się by terminal LNG nie stał się motorem napędowym portu w Świnoujściu i nie zagroził ich portom.
Najgorsze jest to, że Niemcy samowolnie poszerzyli swą strefę ekonomiczną w rejonie Zatoki Pomorskiej (polityka faktów dokonanych)a kolejne rządy poza jednym protestem nic w tej sprawie nie zrobiły. Aż tak bali się narazić naszym "patronom i protektorom" w UE...

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#92101

Powinniśmy się wszyscy skrzyknąć, pojechać do Świnoujścia i zrobić tam naszą blokadę.

Ktoś chętny?

Mogę porobić transparenty (będąc w liceum nigdy bym nie pomyślał, że powiem coś takiego :).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#92204

A jak by tak puścić statek na rurę, no najlepiej we mgle, tuż koło Niemca i zrobić małe prucie. Będzie klęska żywiołowa i aby nie zginąć w gąszczu należałoby je zacząć numerować.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#92209