Kaczyński jak wilkołak

Obrazek użytkownika czarnowidz
Kraj

Obejrzałem sobie dziś w restauracji jednym okiem fragment konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego. Niestety nie mogłem się na niej skupić, bo to było tzw. spotkanie biznesowe z klientem, wobec czego nie mogłem odejść od stołu do telewizora zawieszonego na ścianie w odległości 10 metrów, więc słabo słyszałem, jedynie widziałem ujęcia z WSIowej kamery. Moi rozmówcy nie zwracali na konferencję uwagi, jeden coś warknął, że „Kaczor coś tam pieprzy”.

Z tego co usłyszałem, a teraz przeczytałem w Internecie, wynika, że Jarosław Kaczyński dociska śrubę, upomina się o Smoleńsk i stawia coraz bardziej niewygodne pytania, co więcej – mówi o publikacji białej księgi na temat okresu poprzedzającego Smoleńsk. I założę się, że będzie w niej to, co wykrył Łażący Łazarz w swoim pamiętnym wpisie, który przeleciał przez S24 jak meteor i zgasł w otchłaniach piwnicy. Na szczęście cały czas można tekst Łazarza znaleźć w różnych miejscach netu, wystarczy wyguglować „Gruppenfuhrer KAT”.

A wracając do konferencji Prezesa Kaczyńskiego i reakcji ciemniaków na nią: ten wrzask który się podniósł i właśnie trwa, i będzie rósł, dowodzi, że panika w Partii i Rządzie rośnie. Skoro Prezes PiS mówi o białej księdze oznacza, że jakaś dokumentacja jest, i co więcej, jest to dokumentacja PRZEANALIZOWANA. A więc ujawnione będą „czyny i rozmowy”, i to niedługo przed wyborami samorządowymi.

I jeszcze do tego ten spokój Kaczyńskiego. Nie krzyczy, nie mówi podniesionym głosem – ot tak, po prostu mówi. I te słowa wprawiają w strach, lęk i drżączkę ciemniaków.

Bo ciemniacy już wiedzą, że on wie!

Kaczyński jest dla nich jak wilkołak, albo zombie – zatrzasnęli przed nim drzwi, ze drżeniem nasłuchują go za tymi drzwiami, a on pojawia się w oknie – i drapie pazurami. Więc znowu do okna, i zatrzaskiwać je, zasłaniać. Może nie wejdzie.

Wiem, że porównanie jest niestosowne, bardzo za nie przepraszam, ale jest obrazowe. Ciemniaki coś za bardzo wrzeszczą, nawet jak na własne "standardy". Coś ich śmiertelnie przestraszyło.
 

Prawda ich straszy. A tej się osinowym kołkiem nie przebije. Nie ma takiej siły.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Przeraziła ich zapowiedź publikowania Białych Ksiąg o Smoleńsku i Korupcji. Ale najbardziej zapowiedź, że ich zasięg nie ograniczy sie TYLKO DO POLSKI. A na zewnątrz szechterowalterownia już tak długich łapek nie ma.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72565

No nie wiem, czy po prostu nie jecza jak zwykle... jestem w malo optymistycznym nastroju, spedzilam wieczor w lemingowym towarzystwie i nasluchalam sie propagandy zywcem sciagnietej z tvn-u, jak to Kaczor dzieli Polskę, jaki jest klotliwy, a ze Polacy chca spokoju, i chca by gospodarka sie rozwijala (co oczywiscie zapewnia rzady PO!)... aha! i ze walikoń wypowiada to, co ludzie mysla po cichu... brrr!

Sama jestem teraz jak zombie, nie moge zasnac po tym wszystkim, czego sie nasluchalam...

Aha, i argument "nie-do-zdarcia":
wszyscy moi znajomi są za PO.

LOL, na mnie zadzialaloby to wrecz przeciwnie: zawsze cenilam przekorę... ;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72618

Oni chcą Kaczyńskiemu zamknąć usta zanim je na dobre otworzył. Chcą krzykiem zagłuszyć to co ma do powiedzenia w sprawie katastrofy smoleńskiej, bo się boją. Wczoraj był typowa propagandówa w walterowni o Kaczyńskim - zbitki wyrwanych z kontekstu wypowiedzi z tejże konferencji oraz z przeszłości. Dobra szkoła prl-owskiej propagandy (autor Maciej Mazur). Myślę, że oni naprawdę się boją tego co Kaczyński ma do ujawnienia. I mam nadzieję, że Kaczyński ma dobrą ochronę.

Co do lemingów - zobaczymy. Mam nadzieję, że miarka kłamstwa się przebierze i prawda dotrze nawet do lemingów. Ja przekażę trochę inną refleksję z rozmów z młodymi. Jedna z takich studentek stwierdziła, że nawet jeden z jej kolegów o raczej niewygórowanych ambicjach intelektualnych nie wierzy w wypadek. Bo dlaczego od razu wycięli drzewa i przeorali grunt na miejscu katastrofy? Ludzie mający większy kontakt z rzeczywistością niż z wirtualym światem kreowanym przez media są  zdolni do logicznego wiązania ze sobą prostych faktów i wyciągania prostych wniosków. Gorzej z "młodymi wykształconymi z wielkich miast". Czy myślą i co naprawdę myślą trudno powiedzieć - bo oni mówią to co usłyszą w walterowni, bo tak mówią wszyscy dookoła. Pytanie: jak długo będzie działał mechanizm wypierania ze świadomości logicznie układających się - a niewygodnych - faktów pod pretekstem, że jak to mówi Kaczor to nie warto tego słuchać. Krzyk walterowni pokazuje ich obawy, że jednak już niezbyt długo. Dlatego Kaczyńskiemu trzeba zamknąć usta jak najszybciej, utrwalić mechanizm, że jak coś mówi Kaczyński to jest agresja i ma ma się co tym przejmować.

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#72634

Obyś mial rację. A co do wyksztalcenia... cóż, nigdy nie bylo bardziej widoczne to, że papier to jednak tylko papier, i ze zdolnością do myślenia nie musi mieć kompletnie nic wspólnego.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72715

Z tą wiedzą która wyczytasz masz klopoty.Kłopoty wszędzie nie tylko u lemingów.Musisz wiedzec,co gdzie mowić,bo zaczna się pukać w glowę.Mnie jak raz pukanie nie przeszkadza. Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72718

Klopoty i tak sie pojawiaja. ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#72724