"Jest gorzej niż przewidywałem..." - wywiad ze mną :)

Obrazek użytkownika Chłodny Żółw
Blog

Nie jest wydarzenie szczególnej rangi, ale... na pewno wyjątkowe. Rzadko zdarza mi się zgadzać (prawie całkowicie!) z prezentowanymi w wywiadach opiniami komentatorów politycznych. A tu proszę...

Wróciłem po krótkiej przerwie i zorientowałem się, że bloger Pan Komentarzek opublikował na Salonie24 przeprowadzony ze mną wywiad :)

Opinie ciągle aktualne. Nie mniej niż kilka dni temu...

P.K: Jak Pan ocenia, prezydenturę Komorowskiego i jego pierwsze posunięcie w sprawie krzyża? Była to raczej to zła decyzja? Czy może to wpłynąć na wyniki sondaży dla niego i dla partii z której pochodzi?

Ch.Ż: Jest gorzej niż przewidywałem. O ile z pomyłek i nieprzemyślanych sentencji wygłaszanych przez Bronisława Komorowskiego w czasie gdy był kandydatem na prezydenta można się było śmiać, to teraz sprawa jest znacznie poważniejsza. Działania Prezydenta od początku były obliczone na wywołanie awantury. Stąd wziął się słynny wywiad w Gazecie Wyborczej (z propozycją usunięcia krzyża sprzed Pałacu), stąd decyzja o tablicy pamiątkowej, co do której była pewność, że dodatkowo podgrzeje emocje. To wszystko wcale nie musi negatywnie wpływać na popularność Prezydenta i Platformy. Mediom udało się na tyle rozemocjonować swych konsumentów, że wielu z nich rzeczywiście mogło zapomnieć o katastrofalnym stanie finansów państwa i - pogarszających ten stan - działaniach pasożytujących na państwie polityków. Chyba właśnie o to chodziło.

P.K: PO i rządzący chcą zatrzeć Katastrofę Smoleńska, wymazać z pamięci dlaczego? Ich jedynym celem jest tylko niedopuszczenie rodzin i nas Polaków do prawdy...

Ch.Ż:Platforma zachowuje się tak, jakby jej ludzie mieli coś na sumieniu. To zresztą nie musi być prawda. Rezygnacja z własnego śledztwa, bagatelizowanie, odpychanie tego tematu może wynikać z chłodnej kalkulacji. Przypominanie o Katastrofie nie służy tej partii. Z kolei ciągłe, grubymi nićmi szyte (czemu aż tak grubymi...?) kłamstwa Rosjan robią wrażenie, jakby Rosja chciała z jednej strony oficjalnego potwierdzenia, że nie maczała w tym rąk, a z drugiej... próbowała nastraszyć kraje ze swojej strefy wpływów. To drugie z punktu widzenia Moskwy może być ważniejsze niż to pierwsze.

P.K: Lis Pana Migalskiego został odebrany jako negatywny, czy aby na pewno? Czy jest to tylko prowokacja europosła?
 

Ch.Ż: O to trzeba by zapytać pana posła Migalskiego. List otwarty to zawsze rodzaj demonstracji. Rzeczywisty adresat jest inny niż oficjalnie wymieniany.

P.K: Jednak czy pan Migalski nie chce pogrążyć Jarosława Kaczyńskiego, aby wszyscy się od niego odwrócili? Czy osłabił on tym listem partię?

Ch.Ż:To raczej wynik wewnętrznego konfliktu niż złych chęci posła Migalskiego. Partii doskwiera brak "zdolności koalicyjnej". W efekcie nawet wygrane wybory parlamentarne mogą zakończyć się w ławach opozycji. Taka sytuacja wymusza poszukiwanie rozwiązań. Ferment wywołany przez list może mieć różne skutki. Nie znam układu sił wewnątrz PiS. Sytuacja w PiS i w PO jest bardzo ciekawa. W najbliższych miesiącach w obu partiach może się sporo wydarzyć.

Dziękuje za rozmowę.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Okazuje się, że Polska to nie tylko kraj największych jaj, ale również taki, w którym nieprofesjonaliści są o nieba lepszymi profesjonalistami od profesjonalistów.
PS. Ten wywiad powinien być zamieszczony w podręcznikach akademickich kierunku "Dziennikarstwo" jako przykład dziennikarstwa obiektywnego.
Pozdrawiam.

contessa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#82742

dziękuję za miłe słowa. Mimo wszystko uważam, że obiektywne, niezaangażowane dziennikarstwo... nie istnieje :) Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#82811