Czas na nową (drugą, trzecią, siódmą...) opozycję?

Obrazek użytkownika Chłodny Żółw
Blog

Przyznaję się. Już prawie rok temu pisałem o potrzebie "kontrolowanego podziału" w PIS (cel: odzyskanie zdolności koalicyjnej). Niestety, podział ten przeprowadzony został w sposób niekontrolowany albo kontrolowany przez kogoś z zewnątrz.

Proponowane przeze mnie rozwiązanie dawało szansę na sukces. Pod warunkiem perfekcyjnej koordynacji działań polityków dzielącej się partii. Porażka tej koncepcji jeszcze raz potwierdza fakt, że trudno pokładać nadzieję na długofalowe sukcesy w samych, czysto politykierskich, gierkach. Zresztą "nasi" są w te klocki wyraźnie słabsi i z reguły dają się rozgrywać "nie-naszym".

Ostatnio w blogosferze pojawiły się ciekawe notki głoszące, żę "jedna opozycja to za mało" i gdyby tylko obok PIS pojawiło się jakiś inne ugrupowanie opozycyjne, to "nasi" znów odzyskali by szansę na objęcie rządów. Zapomnijmy o tym :)  Według mnie nadzieje należałoby pokładać raczej w zmianie jakościowej niż ilościowej. Ale tu jest problem zasadniczy,  bo...

To opowieść znana od lat. W teorii wszyscy się zgadzają: "Tak! Tak! Polityków trzeba kontrolować i rozliczać z tego co obiecują!".  W praktyce rozkochani w "swojej" partii wyborcy nie są w stanie stawiać żadnych wymagań swoim idolom.

Na skutek tej małpiej miłości wyborców "nasi" niewiele różnią się od "nie-naszych".  Dowody? Proszę bardzo...

Gdy pisałem, że "Róża Luxemburg PiS-u" włazi w szkodę, oburzony elektorat wysyłał mi maile tłumaczące jak szkodliwy jest fakt, że szkaluję "piękną panią Joasię". Później, gdy pani "Róża" pożegnała się z PiS, ten sam elektorat tłumaczył mi jak szpetna jest to kobieta...

Gdy wskazywałem na symulowane szaleństwo innej posłanki PiS, elektorat dziwił się, że nie widzę uroku Jej nieobliczalności. Domyślam się, że za kilka tygodni lub miesięcy, gdy pani Nelly już pożegna się z partią, od razu - w oczach elektoratu - straci cały swój niezaprzeczalny urok.

Ludzie! W ten sposób niczego nie da się zmienić...

Druga, trzecia i siódma opozycja niewiele zmieni, jeśli my :))) nie staniemy się biczem na te polityczne krowy!

 Węgry mają nową konstytucję!    

Aktualna liczba uczestników "Gulaszowego Czwartku" zarejestrowanych na Facebooku: 371 

(Facebookowcy! Dopisujcie się! I zapraszajcie znajomych!)

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

właśnie: "my", czyli właściwie kto?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155302

Lud władzę twardą ręką w demokracji sprawujący ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155327

A doktor Guillotine właśnie westchnął z ukontentowaniem ;))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155329

nic im nie grozi.
Demokracja wyklucza odpowiedzialność.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155332

Wkrótce zacznie się krytyka PIS ze strony potencjalnego koalicjanta, oczywiście bardzo "konstruktywna" krytyka, żeby ten Kaczyński wiedział, co ma robić i jak (a najlepiej niech już nie przeszkadza).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155343