Unia Europejska jest przyczyną biedy Polaków

Obrazek użytkownika ciociababcia
Świat

Tytuł pierwotnie brzmi “Unia Europejska może być przyczyną biedy Polaków”. UE z całą pewnością jest jedną z przyczyn tytułowej niedoli, co należy stwierdzić otwarcie bez zabawy słowem “może”. Polska jest pozbawiona szans na samodzielny rozwój w żydowskim tworze o nazwie UE, w świetle jej “praw” oraz ideologii. Jednocześnie kraj jest niesamowicie zadłużony (oficjalnie na ponad bilion złotych, około 27 tyś. zł. na jednego obywatela – nie licząc długów prywatnych), czego konsekwencją jest i będzie rządowa grabież obywateli aż ich życie stanie się nie do zniesienia – bo długu i tak nie zdołamy spłacić, będzie on stale rosnąć. A jeśli w Polsce w niedalekiej przyszłości wybuchną zamieszki, to na pomoc żydowskim rządom nad Wisłą przyjdą mundurowi siepacze z pozostałych landów UE, bo “dyrektywa” o “bratniej pomocy” to nie relikt po poprzednim systemie, ale chora rzeczywistość obecnego. Wszyscy widzieliśmy tłumienie protestów w Hiszpanii. Pozłacana klatka to wciąż klatka i nie zmienią tego sprzedajni kłamcy w teleogłupiaczach. Gdy już jednak wybuchnie godzina “W” – a ona wybuchnie – to każdy z nas będzie musiał postawić sobie pytanie: ile zrobiłem/zrobiłam, ile włożyłem starań aby odwieść swoich rodaków od tego systemu kłamstw? Ilu uratowałem (tak, ich dusze) ukazując im prawdę? Tak będziemy wówczas silni, jak o to sami, już dziś, zadbamy. A nasze starania historia rozliczy. Tego możemy być pewni. Admin

Trzeba przyznać, że polityka depopulacji ludności odnosi w Polsce sukcesy. Dzisiaj wszystkie polskojęzyczne portale informacyjne donoszą, że rodzi się rekordowo mało dzieci za to całkiem sporo Polaków umiera. Na razie większość z nas patrzy na takie wieści z obojętnością, ale jest to postawa krótkowzroczna. Jeśli trendy te się utrzymają za 20 lat będzie już nas mniej niż 30 milionów w tym większość starców.

Jeśli komuś wydaje się, że kilka milionów Polaków będzie utrzymywać ze swojej pracy kilkanaście milionów emerytów, rencistów oraz kilka milionów bezproduktywnych i opresyjnych urzędników, to niech pomyśli jeszcze raz. Młodzi już teraz uciekają z naszego kraju, bo aby wystarczyło na emerytury dla czterdziestoletnich górników i trzydziestoletnich żołnierzy normalnym ludziom kradnie się ponad 50 procent wynagrodzenia. Na dodatek mami się ich obiecankami w postaci ich emerytur, w które wierzą już chyba tylko naszych wyjątkowi idioci.

Polska się zwija i nie widać na horyzoncie siły politycznej zdolnej do odwrócenia tej katastrofy. Bezdenna głupota naszego narodu powoduje, że nie ma co liczyć na poprawę. Działania kolejnych polskojęzycznych reżimów zdają się być skupione właśnie na skutecznej likwidacji naszego istnienia. Ludzie, którzy to przeprowadzają z pewnością mają się dobrze bo im bliżej koryta tym żyje się lepiej, wszystkim. Na dodatek siepacze antypolskiej propagandy skutecznie hipnotyzują społeczeństwo pozbawiając je podstaw istnienia, wynaradawiając implementując dziwaczne ideologie chwalące wszystko co nie jest normalne i krytykujące tradycję oraz patriotyzm.

Całe rzesze Polaków nie zdają sobie sprawy, że nie są wcale dumnymi Europejczykami, co im się wmawia, tylko nowoczesnymi niewolnikami. Wielu naszych rodaków z zaskoczeniem zauważa, że ceny żywności w dużo bogatszych od nas krajach niewiele odbiegają od tych w naszym kraju. Biorąc pod uwagę fakt, iż nasze wypłaty są kilkukrotnie niższe oczywistym skutkiem takiego stanu rzeczy jest powszechna bieda i niechęć do posiadania potomka z powodu trudności finansowych.

Narodowy dramat pogłębiło wejście naszego kraju do Unii Europejskiej. To co przedstawiano nam jako świetny interes dla Polski wciąż okazuje się dodatkową kulą u nogi. Ponieważ Polacy mają pamięć krótką jak rybka akwariowa trzeba im ciągle tłumaczyć, że wszechobecna drożyzna to efekt właśnie tego nierozważnego kroku z przeszłości. Zmasowana propaganda unijna powoduje, że nadal wiele osób wierzy, iż Unia nam cokolwiek pozytywnego daje.

Unia Europejska dała nam ceny paliw porównywalne do zachodnich, ceny dóbr osobistych nawet wyższe niż w krajach zachodnich. Dała nam trzymilionową emigrację, która dobija nasz system emerytalny. W końcu UE dała nam tony głupich przepisów ochoczo wdrażanych przez polskojęzyczne władze. Nawet te mityczne drogi, które rzekomo są w Polsce budowane to nie prezent od Unii tylko redystrybucja naszej składki wracającej do nas po pobraniu prowizji przez brukselską biurokratyczną hydrę. Do tego dochodzi 300 miliardów złotych długu publicznego zaciągniętego w ciągu 6 lat mimo, że w poprzednich 17 latach polskie rządy zdołały pożyczyć „tylko” 500 lat.

Teraz nadchodzi czas spłacania zobowiązań i dlatego polskojęzyczny rząd, ten i każdy kolejny wybrany przez ten wyjątkowo głupi naród, będzie dociskał śrubę jeszcze bardziej pogrążając Polskę w jeszcze większej zapaści gospodarczej i co za tym idzie demograficznej. To nie przypadek, że rekordowo dużo Polaków myśli o ewakuacji z „zielonej wyspy”. Ostatni gasi światło, chciałoby się powiedzieć tylko co dalej? Gdy już to wszystko się zawali, co będzie z tymi, którzy jednak nie wyjadą i przetrwają jakoś wściekłe ataki urzędników państwowych rujnujących ich na polecenie naszych okupantów? Staną się niestety niewolnikami systemu i nawet nie będą tego świadomi, bo ciemny lud niewiele rozumie z tego co się dzieje wokół niego, dopóki jest ciepła woda w kranie żyje z dnia na dzień, ale ta krótkowzroczna postawa skończy się bardzo niedobrze.

Zdrowe społeczeństwo, które ma przed sobą przyszłość musi być oparte na sprawdzonych zasadach, wolności, własności i sprawiedliwości. Trzeba skończyć z wyzyskiem socjalizmu zwanego w Europie dla niepoznaki kapitalizmem. Trzeba przywrócić ład i porządek, zacząć żyć odpowiedzialnie i bogacić się poprzez pracę, a wtedy z pewnością uda się odbudować to czego narobili rozmaici bezbożni i pobożni socjaliści. Dopiero gdy sprawy wrócą na właściwe tory mamy szansę na przetrwanie jako naród. W przeciwnym wypadku będziemy świadkami upadku kraju za którego wolność nasi przodkowie przelali tak dużo krwi.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/unia-europejska-moze-byc-przyczyna-bie...

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2013/06/28/unia-europejska-jest-prz...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

dr Zbigniew Hałat

Podcast

http://www.radiomaryja.pl/wp-content/uploads/2013/06/2013.06.28.Zbigniew...

* * *

Szczęść Boże!

W medycynie sądowej istnieje pojęcie „zdolność płodzenia”. Kodeks karny z 1997r. pozbawienie zdolności płodzenia uznaje za spowodowanie ciężkiego kalectwa, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a dla jego sprawcy przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 10. Zaliczany do grona najwybitniejszych przedstawicieli nauki i praktyki medycyny sądowej dr n. med. mgr prawa Tomasz Jurek – specjalista medycyny sądowej i prawa medycznego, adiunkt w Katedrze Medycyny Sądowej we Wrocławiu w bezcennej pionierskiej monografii p.t. ‘Opiniowanie sądowo-lekarskie w przestępstwach przeciwko zdrowiu’ z 2010r., przerzucając mosty pomiędzy zdyscyplinowanym językiem nauk medycznych a pozbawionym sensu i logiki bełkotem legislacyjnym, nie pozostawia wątpliwości, że „Pozbawić’ to „spowodować utratę czegoś, przyczynić się do utraty czegoś (…) odebrać”. Zakres semantyczny podobny do zakresu semantycznego słowa „utrata”. Oznacza pewną zmianę jakościową – coś było i nie ma tego, ktoś to odebrał. Co ważne:” – pisze dalej dr Jurek – „definicja realnoznaczeniowa wiąże się z całkowitą, nieodwracalną utratą pewnej wartości. Pozbawić to zabrać całość, nie część, nie fragment, ale zupełnie odebrać.” I dalej: „Utrata zdolności płodzenia to brak możliwości posiadania potomstwa – zarówno zdolności zapłodnienia, jak i w przypadku kobiet donoszenia ciąży i porodu w sposób naturalny, bez uciekania się do medycznych metod wpomagania rozrodczości”. – pisze dr Jurek.

A skoro „Uszczerbek na zdrowiu dotyczy zmian czynnościowych i anatomicznych”, wszystko, co skutkuje utratą zdolności płodzenia, musi zostać poddane analizie, aby po nitce do kłębka doprowadzić do przyczyny pierwotnej w celu jej eliminacji, na ile to możliwe.

Wśród zmian czynnościowych na piewszym miejscu trzeba postawić wpajaną przez propagandę zboczeń utratę zdolności płodzenia w wyniku nabytej awersji do płci przeciwnej, bądź też niezdolności do życia w naturalnej rodzinie z powodu wychowania dla rozwiązłości.

Z punktu widzenia medycyny społecznej sprawa jest prosta. Za utatę zdolności płodzenia w skali naszego narodu opowiedzialni są politycy, którzy konsekwentnie i skutecznie w ciągu kilku ostatnich dekad za pomocą dość prostych mechanizmów ekonomicznych doprowadzili żyjących we własnej ojczyźnie Polaków do utraty zdolności płodzenia. Głodowe płace, szalejące bezrobocie, upadek ochrony zdrowia, polityka antyrodzinna to główne przyczyny wymierania narodu, który nie potrafił stawić czoła jawnemu w skutkach, choć nie nazwanemu po imieniu atakowi na zajmowane przez siebie terytorium. Awersja do życia w upokarzającej biedzie w wyniku powiększenia rodziny o dziecko pierwsze, a zwłaszcza kolejne, jest typową zmianą czynnościową powodującą brak możliwości posiadania potomstwa, czyli ciężki uszczerbek na zdrowiu. Sprawcami tego ciężkiego kalectwa w megaskali są politycy zarówno nieludzkiej władzy, jak i niemrawej opozycji, ale za brak kształtowania postaw, które ograniczyły by skutki planowej depopulacji Polski należy winić przede wszystkim naszych przywódców duchowych, niestety. Dawno by już wymarli koptowie w Egipcie, gdyby nałożone na nich restrykcje ekonomiczne spełniły swój cel. Podobnie jest z wielodzietnymi rodzinami muzułmańskimi, które, tak jak do niedawna katolickie rodziny polskie, irlandzkie, czy włoskie, decydują o przyroście liczby wiernych jednej z dwóch konkurujących ze sobą religii. W niedługiej przyszłości doświadczenia wyniesione z rozprawienia się z religijną ludnością Polski mogą zresztą zostać przeniesione na kraje muzułmańskie, o czym mógł by świadczyć fakt, że w niedawnym kongresie wojujących feministek, który pod sztandarami filozofii gender odbył się w Warszawie, wzięła udział Jej Wysokość Ameera bint Aidan bin Nayef Al-Taweel, żona księcia Al WaBin Talal, członka rdzenia saudyjskiej rodziny królewskiej. Król Arabii Saudyjskiej jest uznawany za strażnika dwóch najbardziej świętych miejsc dla muzułmanów, którymi są meczety w miastach Mekka i Medyna. Zobaczymy co spali zapowiedziany przez Henrykę Bochniarz płomień buntu kobiet arabskich pod wpływem takich gurek jak Magdalena Środa i Wanda Nowicka (zgodnie z szablonem rewolucyjnej nowomowy gurka przez „u” zwykłe to rodzaj żeński od guru) i jak wpłynie na sytuację ludnościową krajów muzułmańskich ogarniętych wrzeniem, na którym wielu chce ugrać wiele z oczywistą szkodą dla zwykłych ludzi, do których nie możemy odnosić się inaczej niż z nakazaną przez Chrystusa miłością, nawet jeśli, a nawet zwłaszcza wtedy, kiedy nas nienawidzą. Nie wolno zapominać o tym, że tuż po wkroczeniu do Bagdadu władze okupacyjne zarządziły otwarcie kina z filmami pornograficznymi, że atak na wartości muzułmańskie pod płaszczykiem pop kultury, np. w Indonezji, ma podobny przebieg, jak atak na wartości chrześcijańskie w Polsce i w Rosji, tyle że Indonezja i Rosja odpowiednio siłą społeczeństwa i władz potrafią jeszcze się bronić.

Z punktu widzenia epidemiologii bezdyskusyjny pozostaje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy nasileniem przedmałżeńskich i pozamałżeńskich stosunków seksualnych a ogniskami, epidemiami i pandemiami zjawisk zdrowotnych, których efektem jest brak możliwości posiadania potomstwa. Dotychczas najlepiej zbadane następstwa rozwiązłości w postaci zmian anatomicznych w narządach zaatakowanych przez choroby weneryczne, nawet głuchym na wszelkie rzeczowe argumenty entuzjastom promiskuityzmu nie pozwolą negować związku pomiędzy zapaleniem przydatków wywołanym najczęstszą, a przy tym najbardziej lekceważoną, chorobą weneryczną zwaną chlamydiozą a zarośnięciem jajowodów, czy podejmowaniem stosunków seksualnych przed 20 rokiem życia – zwłaszcza z rozsadnikami chorób wenerycznych – a koniecznością wycięcia macicy w związku z rozwijającym się rakiem wywołanym przez wirusy HPV łatwo osadzające się w niedojrzałej szyjce macicy. Także zakażenia HIV, nie tylko finalny AIDS, prowadzą do utraty zdolności płodzenia, bo przecież wymagają kosztownej i obciążającej terapii. Kiedy zostanie przerwana tama obyczajowa, fala zachorowań na AIDS w Polsce może sięgnąć poziomu zachorowań Rosji i Ukrainy, podobnie jak to się ma w przypadku muzułmańskiej Afryki Północnej i reszty świata islamu w porównaniu z Afryką na południe od Sahary. A w kolejce po zdrowie i życie ofiar rozwiązłości płciowej czekają dalsze pandemie nieuleczalnych chorób wenerycznych, w pierwszej kolejności wywołane przez szczepy rzeżączki opornej na wszystkie leki. Nawet Niemcy spijające unijną śmietankę sobie z tym nie poradzą. NB. Jeśli chodzi o rozwiązłość seksualną młodzieży, to Niemcy biją rekordy a Polska świeci przykładem, zaś oba kraje stoją na diametralnie odległych pozycjach wśród zbadanych 14 państw europejskich. Z badań firmy Durex z roku 2010 wynika, że pomiędzy 15 a 20 r. ż w Niemczech może poszczycić się dziewictwem niecałe 20% osób obu płci, a w Polsce aż ponaddwukrotnie więcej. Kto już został pozbawiony dziewictwa, to w Niemczech zaliczył doświadczenia i zakażenia od średnio niemal 5 osób, w Polsce od nieco ponad połowy mniej. Wśród naszych południowych sąsiadów sytuacja w Czechach podobna jest do niemieckiej, na Słowacji – do tej w Polsce. Tacy sąsiedzi to wyzwanie dla naszej młodzieży. W proroczej wizji można by sobie wyobrazić obleganą przez najprzedniejszych kandydatów do małżeństwa i uczciwych pracodawców z całego świata krainę słowiańskich dziewic aż do ślubu, sięgającą od Śląska przez Saksonię po Magdeburg, dawniej Dziewin, Parthenopolis.

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/sprobuj-pomyslec-463/

******************************************
  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#366721

Prof.I.NIEUMYWAKIN Piwo , telegonia
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=I66RUjaULZs

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2013/06/28/prof-i-nieumywakin-piwo-...

K0omentarz, Ussus
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=rTYaWoCTb3c
***************************************
  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#366722

tempie!

W tym roku więcej Polaków umrze, niż się narodzi. Płacimy cenę kryzysu i braku polityki rodzinnej.

Polska wyludnia się w zastraszającym tempie. W ciągu czterech pierwszych miesięcy tego roku urodziło się zaledwie 121 tys. dzieci. W tym czasie zmarło 142 tys. osób – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Rok wcześniej w tym samym okresie urodziło się o blisko 
6 tys. dzieci więcej, a zmarło 
8 tys. osób mniej. W tym roku niemal na pewno odnotujemy zatem ujemny przyrost naturalny, czyli przewagę zgonów nad urodzeniami.

Tak źle nie było od ośmiu lat. Ostatni raz – był to jedyny taki okres po II wojnie światowej – mieliśmy do czynienia z ujemnym przyrostem w latach 2002–2005. Wtedy przewaga zgonów nad urodzeniami wynosiła od 3,9 tys. do 14,1 tys. osób rocznie.

Najgorzej było w 2003 r. Później saldo demograficzne było na plusie, a w 2010 r. doszło nawet do poziomu 35 tys. osób.

Już w ubiegłym roku otarliśmy się jednak o minus – urodzeń było 386 tys., a zgonów 385 tys. Nie jest wykluczone, że ten rok będzie najgorszy w powojennej historii i pobijemy smutny rekord sprzed 10 lat.

Wynika to nie tylko z dramatycznie małej liczby rodzących się dzieci – Polska zajmuje pod tym względem 212. miejsce na 224 kraje świata – ale także rosnącej liczby zgonów.

Demografowie tłumaczą to zjawisko co najmniej trzema przyczynami.

Pierwsza to tendencje demograficzne.

– Wiadomo było, że jako społeczeństwo się starzejemy i musieliśmy się liczyć ze stałym pogorszeniem wskaźników. To jest początek trwałego trendu, coraz więcej jest osób starszych, a dzieci wciąż rodzi się jak na lekarstwo – zauważa Agnieszka Chłoń-Domińczak ze Szkoły Głównej Handlowej, członek zespołu ekspertów Związku Dużych Rodzin 3+.

A prof. Krystyna Iglicka, demograf, rektor Uczelni Łazarskiego, zwraca uwagę, że to, przed czym ostrzegali demografowie, przyszło szybciej, niż się spodziewali. – Liczyliśmy, że wciąż liczne roczniki wchodzące w dorosłość będą miały więcej dzieci – mówi prof. Iglicka.

Negatywne tendencje przyspieszyła także emigracja i trudna sytuacja w kraju, to przyczyna numer dwa. Trzeci powód to brak odpowiedniej polityki na rzecz rodzin.

– Prognozy opierały się na oficjalnych danych o liczbie ludności. Ale ponieważ mamy exodus za granicę, głównie młodych, to jest mniej osób, które mogą rodzić dzieci w Polsce – zauważa Krystyna Iglicka.

Przypomnijmy, że jak podał dwa tygodnie temu GUS, z 
2 mln Polaków, którzy przebywają za granicą, ponad 1,4 mln ma 39 lat lub mniej, w tym jest 226 tys. dzieci do 15. roku życia. Najliczniej reprezentowane są osoby w wieku 25–34 lata, czyli te, które najczęściej decydują się na potomstwo.

– To odbija się czkawką na naszych wskaźnikach demograficznych – zauważa prof. Iglicka. Tłumaczy, że ci ludzie, zamiast mieć dzieci w Polsce, mają je za granicą.

Demografowie wskazują też, że Polacy odkładają decyzję o posiadaniu potomstwa lub w ogóle z tego rezygnują ze względu na przedłużający się kryzys.

– Sytuacja na rynku pracy jest trudna, zwłaszcza dla młodych. Bezrobocie nie chce istotnie zmaleć, młodzi nie mają poczucia stabilności i bezpieczeństwa – zauważa Agnieszka Chłoń-Domińczak.

Eksperci nie są optymistami.

– Ten proces przyspieszy, jeśli państwo na poważnie nie weźmie sobie do serca, że powinno prowadzić realną politykę rodzinną. Dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie rocznych urlopów rodzicielskich, ale powinniśmy przestawić całą naszą politykę społeczną w stronę młodych – uważa Iglicka.

A Stanisław Kluza z SGH dodaje: – Inwestycja w kapitał ludzki, a tak należy traktować wydatki na rzecz rodzin, to tak naprawdę inwestycja w przyszłość nas wszystkich.
Źródło: Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/1023894.html

http://kefir2010.wordpress.com/2013/06/28/szokujace-dane-z-2013-roku-pol...
******************************************
  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#366730

zachciało się nie społeczeństwu lecz politykom sterowanym przez globalnych naganiaczy. Zwietrzyli bowiem dobry interes aby uwłaszczyć się na majątku narodowym i potrząsnęli obiecankami cacankami a społeczeństwo, najpierw pozbawione źródeł pracy i borykające się z problemem jak przeżyć każdy następny dzień, po prostu wzięło to za dobrą monetę. No i mamy teraz to, co mamy. Faktem jest, że naiwność ludzka sięgnęła zenitu żeby bez przemyślenia uwierzyć w bajania o tym jak to Zachód nam pomoże. Owszem, pomaga. Zwijać państwo.
Jedynym wyjściem jest właśnie wyjście z tego niewolniczego tworu ale do tego niezbędne są odpowiednie elity mające na względzie dobro RP a nie własną kieszeń. No i odwagę. A tej jak na lekarstwo. Jakoś nie słyszałam żadnego polityka, który by o tym pomyślał. Każdy z nich, powtarzam: każdy, widzi przyszłość Polski w strukturach UE. A bredzenie o tym, że jest przeciwny superpaństwu tylko preferuje federację narodów, można między bajki włożyć.
Nawet ostatnio ktoś z wierchuszki unijnej też coś bredził o federacji ale tego nie można brać poważnie. Mówienie bowiem zupełnie nie przystaje do tego, co się czyni. Zresztą mówienie nic nie kosztuje.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#366795

Tekst pochodzi z opisu działania Dawida (Adama) Rotfelda. Autorem jest Passent.

Cyt.:"W latach 2001 – 2006 Dyrektor Departamentu Unii Europejskiej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych odpowiedzialny za sprawy związane z negocjacjami akcesyjnymi, a następnie reformą instytucjonalną UE oraz negocjacjami Nowej Perspektywy Finansowej".
W tej sytuacji wnioskuję, że brał udział w hucpie, którą opisał Cimoszewicz:
Niestrudzoną lustratorkę Dorotę Kanię w „teczce ADR” czeka smakowity kąsek: raport Włodzimierza Cimoszewicza. „Jesienią 2001 roku z polecenia partii »białej flagi« skierowano mnie do jaczejki sowieckiej aparatury pod kryptonimem MSZ RP. Miałem kierować tą siatką. Składała się ona w zasadniczej części z wychowanków MGIMO”, co sprzyjało „przyjęciu postawy klęczącej i służeniu interesom Moskwy i Brukseli”. Wśród ludzi układu, którzy trafili do kierownictwa siatki, znalazł się m.in. „Daniel”.
Skutki działania siatki były niejednoznaczne – przyznaje Cimoszewicz. Z jednej strony udało się po mistrzowsku pozbawić RP suwerenności przez włączenie do żydo-masońsko-liberalnej struktury znanej jako tzw. Unia Europejska, z drugiej jednak były i błędy – przypadkowy i sprzeczny z instrukcjami centrali sukces naszej misji na Ukrainie. „Jak wiadomo »Prezio«*, Daniel* i ja mieliśmy jedynie pozorować akcję obrony prawa i demokracji w Kijowie. Trochę przesadziliśmy i nieoczekiwanie przekonaliśmy Ukraińców do respektowania wyświechtanych frazesów o uczciwych wyborach”. Teraz, kiedy „Polityka” – wzorem znanej dziennikarki – wypuściła pierwsze jaskółki z akt ADR, nie pozostaje nam nic innego, jak zwrócić się do figuranta po 200 tys. zł pożyczki. Przy okazji przepraszamy za ujawnienie ich dokumentów, ale prawda i wolność badań naukowych są najważniejsze..

http://wis.org.pl/forum/viewtopic.php?f=142&t=211&p=12315&hilit=niestrud...

*********************************************
  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#366803

... zastrzeżenia do tego "może". Nie pamiętam gdzie, pewnie na FB.

Jasne że Unia to syf!

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#366864