Grasia miażdżące zwycięstwo nad rozumem

Obrazek użytkownika esem
Blog

"Możemy się spodziewać miażdżącego zwycięstwa Bronisława Komorowskiego [w niedzielnej debacie z Jarosławem Kaczyńskim], dlatego, że jest to kandydat prawdziwy, a nie przebrany, który nie ma niczego do ukrycia, który nie musi się nikomu podlizywać, ani nie musi nikogo udawać" - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś w niedzielę (2010-06-27) dziennikarzom.

Wg PAP

Ma rację rzecznik Graś, to może być "miażdżące zwycięstwo", tyle że nie Komorowskiego nad Kaczyńskim, ale wrażeń nad rozumem. Bo przecież nie o racje tu bój idzie, ale o emocje. A by te wzięły górę, trzeba odbiorcy wygasić wszelkie procesy myślowe. I nad tym się pracuje usilnie. Znaczy, jak ujawnił Wajda, pracują "przyjaciele w TVN", wspierani też przez "drugą prywatną telewizję".

 

Oto próbka lasowania mózgów na beton. Kilka godzin temu (przed 13:30) niechcący oglądałem jakieś wiadomości na jakimś TVN. Coś tam o powodzi w Rumunii, coś tam o przepychankach z okazji G20, coś o płonącym biurowcu w Holandii. W pewnym momencie na pasku zacżęła się przewijać tekstowa wiadomość, że ktoś tam wyskoczył w Łodzi z okna. Chyba nim się zdążyła przwinąć pokazano migawkę ze spotkania Kaczyńskiego z wyborcami w ... Łodzi. Zaraz potem migać zaczęły przemiennie ujęcia z Komorowskim i Kaczyńskim z jakimś tam bzdurnym komentarzem. Tak szybko się zmieniały, by nie móc skupić się i zaobserwować co na tych "obrazach" jest. Typowy "szum" informacyjny.

Na czym polega psychomanipulacja? Na bezwiednym zanotowaniu skojarzenia: tragedia=Kaczyński - kto wie, może ten co z okna się rzucił, uczynił to z rozpaczy, że grozi powrót "kaczyzmu"? A po co ten "szum", ano po to by to negatywne skojarzenie się w umyśle widza utrwaliło - taki rodzaj prawie hipnotycznego zabiegu.

Ktoś powie - przypadek. Może i tak by można sobie to zinterpretować, gdyby takich "przypadków" nie było dziennie, i to nie tylko w programach "informacyjnych", dziesiątki, tygodniowo setki, a dłuższym czasie tysiące. Wiadomo, kropla drąży skałę.

 

Co było dalej w tychże wiadomościach? Jakieś reklamy, a po nich zapowiedź wieczornej debaty na TVN24. Zwykła informacja? Niezupełnie. Na lewym słupku fotka Komorowskiego, na prawym Kaczyńskiego. Dlaczego nie alfabetycznie? Nie tylko dlatego, że TVN jest "przyjacielem", ale dlatego że lewa strona jest przez większość ludzi zwykle postrzegana najpierw i lepiej. Lepiej też się ta treść utrwala.

Też można by powiedzieć, że to przypadek, gdyby nie sposób ujęcia kandydatów na tych fotkach: Komorowski w pozycji żołnierskiego połkniętego kija, a Kaczyński jakiś taki przykurczony. Komorowski - istny mąż stanu, Kaczyński - jakiś taki mały krętacz. Tę małość też wyraźnie zaakcentowano umieszczając twarz Kaczyńskiego co najmniej o pół głowy niżej od twarzy Komorowskiego.

Przeciętny widz, a do niego są takie jw. przekazy adresowane, nie zdaje sobie sprawy że jest dla speców od psychomanipulacji tylko tworzywem, które tak trzeba ukształtować, by wtedy kiedy trzeba zadziałał zgodnie z wprasownym mu w mózg programem (tu oddał głos na tego właściwego).

 

Podsumowując, nadzieje p. Grasia na "miażdżące zwycięstwo" wcale nie są takie bezpodstawne.
Warto będzie przyjrzeć się tej debacie, jak prowadzone będą kamery, jak dźwięk, jak oświetlenie, jaka będzie mimika, gestykulacja i sposób mówienia odpytujących dziennikarzy. I wielu innym "drobiazgom", z których tworzy się "wrażenia".

I jeszcze jedno. Graś twierdzi, że Komorowski "jest to kandydat prawdziwy, a nie przebrany, który nie ma niczego do ukrycia, który nie musi się nikomu podlizywać, ani nie musi nikogo udawać".

W porządku, zatem przy tej okazji niech wyjaśni cel przystanku w Armenii w drodze z Afganistanu już w dzień po I turze wyborów i prawdopodobnego (tak podaje ormiański serwis armtoday.info, a czemu Rosja zaprzecza) spotkania z "delegacją rosyjskich wojskowych"? x/

O odpowiedziach na pytania (jest ich chyba na dziś już z setka, i wszystkie udokumentowane) zadane marszałkowi Komorowskiemu przez publicystę Aleksandra Ściosa nawet nie wspomnę. Bo i po co, skoro przez tyle czasu nie było nawet próby ich zauważenia.

 

Aha, warto by p. marszałek powiedział jak to naprawdę jest z tym jego hrabiostwem. Super Express on-line zauważył, że na blogu marszałka informacja o tym rodowym tytule niezauważenie znikła, a eksperci ze Związku Szlachty Polskiej i od heraldyki twierdzą, że jest mu nie należny.

Jest dość ważna kwestia, gdyż w przypadku wyboru, mielibyśmy wreszcie pierwszego w wolnej Polsce prezydenta (Jaruzelski nie tylko jest zwykłym szlachcicem, ale był wybrany nie w wyborach powszechnych, lecz wyniku okrągłostołowo-sejmowego konsensusu) nie tylko arystokratę ducha, lecz i z urodzenia.

 

x/ niezalezna.pl - TAJEMNICZA WIZYTA MARSZAŁKA KOMOROWSKIEGO

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Na podstawie informacji z agencji JPP* zwolennicy teorii spiskowych ułożyli już dziesiątki prawdziwych wersji wydarzeń, a zapewne po prostu Komorowski poleciał Embraerem, a ten samolot pilotują cywilni piloci, którym nie wolno latać w strefie wojny. Marszałek się przesiadał w Erewaniu na samolot wojskowy a przy powrocie znowu na Embraera. Polskich pilotów wzięto za rosyjskch i już afera jest praktycznie z niczego, ale wierszówka leci a zwolennicy teorii spiskowych się rozgrzewają...
Pozdrawiam, Bacz
* Jedna Pani Powiedziała

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#68469