List Otwarty do Marszałka sejmu RP, Premiera Rzeczpospolitej Polskiej i Naczelnego redaktora Gazety Wyborczej

Obrazek użytkownika Zdzisław Stanisław Nakoneczny
Kraj

Panie marszałku Sejmu RP!

Szanowny Panie Premierze!
Panie naczelny redaktorze Gazety Wyborczej!

Ze zdziwieniem, ostatnio czytam ataki na Pańską osobę, na Pana Komorowskiego, na TVN, i Gazetę Wyborczą. Najpierw ci anty narodowcy oskarżyli Pana Premiera o nieudolność w dochodzeniu do prawdy, zarzucając Panu, że z niewiadomych przyczyn zaniechał Pan dochodzenia prawdy w sprawie nieszczęśliwego wypadku lotniczego, któremu uległ były Prezydent RP. Znaleźli nawet fałszywą podstawę jakąś starą umowę Polsko-Rosyjską, która rzekomo daje jakieś prawa Polsce, a nawet znajdują w przestarzałej konwencji chicagowskiej, która nie pasuje do rysującej się przyjaźni polsko rosyjskiej, jakiś wymigiwany punkt czy artykuł, że Polska mogła na równych zasadach prowadzić śledztwo razem z Rosyjskimi Braćmi.

Potem zaczęli wymyślać jakieś hipotezy, a to samolot został strącony, ktoś zakłócił przebieg lądowania… następnie pojawia się słynny film, w którym słychać starzały, gdzie dobijani są żywi ludzie, gdzie rzekomo widać oprawców… Znowu ktoś z wrogów polski wmawia społeczeństwu, że nieprawdą jest jakoby Rosjanie nie przekopali i nie przesiali na głębokość 1 m (jednego metra) ziemi w miejscu katastrofy, przynosi i pokazuje gdzieś, nie wiem, rzekome szczątki maszyny, a jakiś ksiądz, który nie odważył się publicznie pokazać i potwierdzić rzekomo jakieś szczątki ludzkie chował, tam na miejscu. Przecież to jak było, na własne oczy widziała
i zaręczyła o tym, przed Polskim Sejmem Polska minister Ewa Kopacz.

Innym razem jakiś wróg pojednania Polsko-Rosyjskiego w Internecie pokazuje stare filmiki, na których żołnierze rosyjscy wkręcają żarówki do jakichś oprawek, usiłuje nam wszystkim wmówić, że to po wypadku i na lotnisku.

Tak samo ma się rzecz z tymi, co twierdzą, że jest nieprawdą, że polscy piloci nie znali języka rosyjskiego, a na wierzy kontrolnej zasiadał jakiś niegramotny kołchoźnik.

Panie premierze RP, Panowie zadajcie kłam tym, co twierdzą, że lotniska nie pilnował żaden polski agent ochrony, bo ci zdrajcy, nie próżnują oni są zdecydowani ogłosić to, co w ich mniemaniu najgorsze. Brońcie panowie dobrego imienia Rzeczpospolitej. Potwierdźcie Panowie, że ten lot byłego prezydenta był tylko lotem prywatnym i nie zasługiwał na ochronę i obsługę, jaka by przysługiwała Prezydentowi Rzeczypospolitej, bo kłamcy twierdzą i
oczerniają Majestat Rzeczpospolitej Pana Premiera jakoby służby podległe Panu nie zabezpieczyły tego lotu z należytą starannością.

W tak podniosłym dniu gdzie sam Prezydent Rosji wręczył Panu Prezydentowi Materiały Katyńskie negują dobrą wolę Wielkiej Rosji do pojednania, twierdząc, że te materiały to te, których Rosjanie nie utajnili i są znane ogółowi. Jak oni śmią tak twierdzić?

Przecież to dobra wola pana Prezydenta Miedwiediewa, nikt nie musiał ściągać z Internetu jak twierdza zawistni tylko Pan Prezydent wręczył osobiście Panu Prezydentowi Komorowskiemu i to jest gest przyjaźni.

Panie Premierze, Panie Marszałku pełniący obowiązki Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, Szanowny Panie Naczelny Redaktorze Gazety, która znalazła tak drogocennego i wiarygodnego świadka.

Ostatnie kłamstwo wśród, wielu jakie w tej historii tych nienawistnych dla Polski mediach, się powtarza, a mianowicie, ci pożal się Boże patrioci z uporem maniaka negują zaznania szanowanego Rosjanina, naszego przyjaciela emerytowanego półkownika lotnictwa ZSSR, a zapewne też Rosji, Nikołaja, Łosiewa, który w kabinie pilotów rozbitego Tupolewa widział na własne oczy widział ciała pilotów samolotu prezydenckiego przytwierdzone do foteli pasami i ciało sprawcy tego tragicznego wypadku.

Jak zeznał, nie wie, kto to mógł być, ale fakt jest nie do podważenia to nie Rosjanie doprowadzili do katastrofy tylko jakiś mam nadzieję nieodpowiedzialny uczestnik nikomu nie potrzebnej wycieczki?

Po tych wszystkich Faktach oczekuję stanowczych kroków władz Polski i Redaktora Naczelnego GW w celu położenia kresu oszczerczym pomówieniom tych wszystkich, co próbują zatuszować największą katastrofę lotniczą Polski od ponad 30 lat.

Szczególnie oczekuję oskarżenia i procesów, w których obnaży się małostkowość zarzutów tych wszystkich oszczerców, którzy godzą w pojednanie Polsko-Rosyjskie i prawdomówność, Władz RP, GW i naszych przyjaciół, Rosyjskich władz i Rosyjskich świadków wypadku.

Obywatel Rzeczpospolitej Polskiej Nakoneczny Zdzisław Stanisław

Ps. Adresu zamieszkania nie posiadam, ponieważ nie stać mie na jakiekolwiek lokum, od wielu lat nie pracuje, a nawet wtedy, gdy pracowałem byłem pogrążony w niebotycznych długach i nie stać mnie było na utrzymanie mieszkania.

Brak głosów