Zwycięzca weźmie wszystko? – Część 1

Obrazek użytkownika Ciri
Kraj

Czas pędzi niemiłosiernie. Migiem przelecą dwa letnie miesiące i po chwili staniemy u progu kolejnych wyborów.

Tym razem nie będę rozpisywał się nad tym, co tzw. władza może wyczyniać w okresie przedwyborczym. Pewne jest jedno – ryciu i wrzutom nie będzie końca. Oprócz tego trzeba mieć świadomość, że jeśli namiestnikom wyjdzie w wewnętrznych kalkulacjach, że opozycja ma poważne szanse na wygraną, to wyborów nie będzie, albo odbędą się po uprzednim związaniu i zakneblowaniu partii opozycyjnej. W obliczu ewentualnych rozliczeń smoleńskich po prostu nie ma takiej opcji, że opozycja mogłaby wygrać. To musimy sobie wypisać wielkimi literami na dużej kartce i powiesić w widocznym miejscu w naszych domach. Absolutnie nie zgodzą się na żadne oddanie władzy. Więcej o tym kolejnym razem.

Teraz chciałbym rzec parę słów do szeroko pojętej opozycji. Okres rządów PIS-u i koalicjantów chyba dobitnie pokazał, że zbliżając się nieuchronnie do kolejnych wyborów, trzeba sobie koniecznie uświadomić parę zasadniczych spraw.

Spójrzmy na sytuację Polski z pewnego dystansu, gdyż wtedy widoczne stają się wszelakie uwarunkowania i mechanizmy, które w dużej części unikają naszej uwadze w ferworze codziennej młócki politycznej, kiedy to przy obecnym monopolu namiestnictwa chcąc - nie chcąc trzeba nieustannie reagować na kolejne zaczepki, oszczerstwa i afery.

Po zmasakrowaniu, zgwałceniu i bezwzględnym rabunku Polski w czasie Drugiej Wojny Światowej oraz po zaprowadzonych porządkach geopolitycznych po 1945 roku zbliżamy się do wyborów, które mogą stać się drugą po 1989 roku okazją do zrzucenia brzemienia sowieckiego nowotworu. Możemy oczywiście narzekać, że spora część narodu poddawana jest permanentnej obróbce medialnej i jako taka zapewne nie zechce stanąć przy Polsce, gdyż wmówiono jej, że zwycięstwo Polski oznacza odebranie społeczeństwu kolorowych gazetek, bilbordów, ogródków piwnych i galerii handlowych. Nie zmienia to faktu, iż za niedługo dana nam najprawdopodobniej będzie możliwość odrzucenia namiestniczego zaprzaństwa.

Załóżmy, że wybory wygrywa opozycja. Powiedzmy, że nawet z takim wynikiem, który umożliwia jej samodzielne rządy. Miła perspektywa prawda? To teraz pozwolę sobie zadać szanownej opozycji parę pytań.

Poczyńmy kolejne założenie. Wysoka wygrana może oznaczać, że w wyniku zdecydowanych zmian, porządków i reform część społeczeństwa po prostu podporządkuje się. Niektórzy dotychczas wspierający zaprzaństwo z tego samego posłuszeństwa poddadzą się procesowi oczyszczania Polski. Tym bardziej włączą się w niego ci, którzy w ogóle się nie odzywali i za każdym razem stanowili bierną grupę narodu. Powyższe reakcje objąć mogą część kadry urzędniczej, kierowniczej i w ogóle niektórych przedstawicieli tych zawodów, którzy w normalnych warunkach powinni stanowić elitę kraju.

Szanowna opozycja musi jednak wiedzieć, że nawet wysoka wygrana nie będzie oznaczać optymalnych warunków do podnoszenia Polski z upadku. Rzut oka na nasze miejsce na mapie i na naszą najnowszą historię, łącznie z datą 10 kwietnia 2010 roku powinien wystarczyć, aby stanąć na ziemi i trzeźwo ocenić sytuację.

Czy nasza opozycja jest świadoma tego, że jakiekolwiek próby stopniowego układania się z zastanym (nie)porządkiem oznaczać będą rychłą klęskę? Czy na pewno macie na uwadze fakt, że nowotwór namiestniczej zdrady, pasożytnictwa i szkodnictwa zagnieździł się przez okres od 1945 roku na wszelkich możliwych obszarach i poziomach życia państwa? A czy nasi opozycjoniści orientują się, co jest najczęstszym fundamentem trwania namiestnictwa w Polsce? Otóż podpowiem, że o ile na poziomie szeroko pojętej władzy, czyli nadzoru nad powierzonym zaprzańcom terenom, chodzi o afrodyzjak władzy, spore pieniądze i oczywiście obce interesy, a wszystko to motywowane wrogością do Polskości (Polskość = Polacy, Kościół, Tradycja), o tyle na niemniejszy opór materii szanowna opozycja natrafi na poziomie, że tak to ujmę, zwykłych mieszkańców kraju.

Tutaj zwycięzcy zderzą się ze oporem scementowanym strachem przed ewentualną utratą tego, co ludzie otrzymali w ramach kolejnych etapów niszczenia Polski (okres komunizmu). Trzeba wam wiedzieć, że niezwykle zaciekle broni się majątku i stanu posiadania, który nabyło się ogólnie rzecz ujmując nie zawsze w legalny sposób. Stan ów bardzo często stanowił dar od władzy, która z jednej strony strasząc przed utratą majątku, jednocześnie z drugiej obdarowywała nim bardzo często tych, którzy nawet, jeśli mogliby dojść tych wszystkich pozycji szefów PGR-ów, małych zakładów i zostać niższą kadrą urzędniczą, to w normalnych warunkach musieliby przejść wszystkie wymagane etapy nauki itd. Awans na skróty i podszyty strachem przed utratą tego, co otrzymali nie do końca zasłużenie, wiąże awansowanych z władzą oraz z rzeczonym stanem władzy i majątku. Do tamtych mechanizmów i grup uwłaszczenia dodać należy kontynuację tego szkodniczego procesu po 1989 roku, a więc kontakt z o wiele większymi pieniędzmi i przywilejami.

Ludziom tym skutecznie wmówiono, że powrót Polski oznaczać może jedynie utratę stanu zawłaszczenia i dlatego szanowna opozycja musi wziąć to pod uwagę przy opracowaniu sposobu postępowania w ramach naprawy kraju.

Do kwestii majątkowych dorzućmy jeszcze strach przed ujawnieniem sporej ilości spraw i sprawek tych, którzy poszli na współpracę z systemem. Te szuflady nadal każą o sobie pamiętać. Niestety dotyczy to również pewnej części naszego duchowieństwa. Trzeba by tu umiejętnie oddzielić ubeckich VIP-ów o całej masy donosicieli, którym zresztą należy w zdecydowany sposób zakomunikować, co Polska myśli o ich działalności i dorobku.

Z równie otwartymi rękoma ewentualni zwycięzcy spotkają się ze strony medialnego zaplecza szeroko pojętej władzy. Nie po to te media były tworzone, aby teraz, ot tak po prostu pozwolić na oddanie władzy.

Opór więc będzie bez mała powszechny. Wariantem węgierskim nie możemy się specjalnie posiłkować, ponieważ Węgry nie leżą jak Polska w bezpośrednim geopolitycznym przeciągu między Berlinem a Kremlem. Na spokojne reformy nie możemy więc liczyć. Abstrahuję już od tego, że na przeprowadzenie gruntownych porządków trzeba mieć również znaczne środki finansowe. Z chwilą hipotetycznego odzyskania niepodległości z pewnością wszelkie źródła finansowania zostałyby z mocarstwową radością zamknięte. Poza tym przez te wszystkie lata kolejne ekipy zdrajców zdążyły wypracować całkiem trwałe kontakty ze swoimi geopolitycznymi zwierzchnościami, które w razie potrzeby są gotowe przywrócić porządek w pasie buforowym między Niemcami a Rosją.

Zapytać więc chciałbym naszą opozycję, czy aby na pewno dniami i nocami opracowuje mocny i spójny plan systematycznych działań, które zakończą egzystencję zaprzaństwa, a jednocześnie nie przerażą zbytnio wszystkich tych, którzy z lęku przed utratą stanu posiadania mogą odwrócić się od reformatorów, choćby nie wiem, jak szlachetne owi reformatorzy mieliby pobudki.

Czy nasza partia opozycyjna czyni starania do połączenia sił z ugrupowaniami, którym jest po drodze do wolnej i suwerennej Polski? Czy prezes szanownej opozycji założył już wystarczająco silne przyrządy optyczne, które pozwolą mu na ewentualne wykrycie sabotażu podobnego do zdrady Kluzik-Rostkowskiej i Poncyliusza. Ponieważ, jeśli przed tamtymi wyborami władza uznała za stosowne ryć pod partią opozycyjną i umieścić mechanizm sabotażu tuż przy prezesie opozycji, to tym bardziej będzie chciała powtórzyć ten manewr przed nadchodzącymi wyborami. Pamiętajmy, stawką jest być albo nie być dla namiestników.

Ratunkiem dla kraju może być tylko odcięcie tego czerwonego wrzodu, ale pacjent – społeczeństwo – musi przeżyć ten zabieg. Musi zostać przeprowadzona podstawowa lustracja i należy przygotowywać kadry do odzyskania Polski z łap namiestniczych. W paru przypadkach konkretnie i boleśnie rozliczyć zaprzańców oraz oczywiście poczynić wszelkie możliwe kroki w celu wyjaśnienia kwestii smoleńskiej i postawienia przed sądem winnych tego „wypadku”. Trzeba już zawczasu nawiązywać kontakty z tymi państwami europejskimi i środowiskami, które mogą nam pomóc w trudnym czasie wychodzenia z postkomuny. Opozycja winna wyznaczyć spośród swoich szeregów ludzi, którzy będą zajmowali się aktywną obserwacją wydarzeń politycznych na świecie w ten sposób, aby można było rzeczowo i zdecydowanie wykorzystywać dane tendencje i układy sił – od czasu wojny po raz pierwszy na korzyść Rzeczypospolitej. Tym bardziej, że okres prezydencji oznacza tak naprawdę prezydencję Rosji w UE. Zadaniem namiestników ma być tylko nieprzeszkadzanie w załatwianiu przez Kreml swoich interesów przy otwartych wszystkich unijnych drzwiach. Lata zajmie naprawa tych szkód!

Poza tym oczywiście ważny jest program naprawczo-modernizacyjny i jasna strategia dla młodzieży i rodzin, ale jeśli nie unieruchomi się mechanizmu zdrady puszczonego w ruch z chwilą skreślenia Polski w czasie ostatniej wojny światowej, to wszelkie reformy będą na próżno. Wszelkie inne kombinacje, wersje light (np. pomijanie fundamentalnej kwestii smoleńskiej) czy dziwne koalicje, czy też opcja nie wygrania wyborów oznaczają klęskę i całkowity upadek Polski.

Jamci

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

@ Jamci - zgadzam się całkowicie z Twoimi konkluzjami!
Komu mogę zaufać?
Swego czasu Grzegorz Braun powiedział(cytuję z pamięci): "Człowiek, któremu zabili brata, na pewno nas nie zdradzi". Na dziś brak jest jakiejkolwiek alternatywy! Wyborcami manipujują mainstrimowe media, otrzeźwieniem może być tylko krach gospodarczy.
Wierzę, że opozycja przedstawi sensowny plan gospodarczy, da nam nadzieję i szansę rozwoju na którą zasłużyliśmy! Bo w co materialnego, mogę jeszcze wierzyć?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#166126

Umiejętność dobrego rządzenia to umiejętność korzystania z doświadczeń i stawianie na ludzi, którzy wiedzą, jak działać. Integracja i wspólne działania, ten kto kieruje nie zawsze musi siedzieć za kierownicą - ważne żeby podawał właściwy kurs.
przypomnę tu jeden z lepszych tekstów czytanych tu na NP
http://niepoprawni.pl/node/45327

Ciri
===============================================
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat! J.K.Piłsudski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ciri
===============================================
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat! J.K.Piłsudski

#166159

Mimo niezaprzeczalnych racji , jakie przedstawiłeś , wku...jają mnie takie ,,złote myśli'' chłodno myślących.Przeciętnie zorientowany Polak wie o tym od dawna.
Pod twoim artykułem powinien się znaleźć jakiś program działania. Jeżeli jest to tak trudne to może podasz jakiś sposób na poradzenie sobie z tą ,, stajnią Augiasza''.
Może zareklamujesz jakiś oddolny ruch już działający lub powołasz do życia następny.
Ludzie robią różne rzeczy , każdy coś , co uważa za skuteczne np. ostatnio wykształcona kobieta na stanowisku poinformowała mnie o tworzonych grupach modlitewnych. Wzorem Węgier ( gdzie modliło się za niekomunistyczne Węgry ponad 2 mln ludzi , doszedł do władzy Orban) chcą w ten sposób działać. Nie chcą informować o tym w internecie , bo obawiają się rozbicia. Ona sama zorganizowała ponad 200 osób. Wysłuchałem tego bez przekonania , ale z szacunkiem , bo jest to jakaś forma działania. Tłumaczyła , że na Węgrzech , Austrii i Porto Rico modlitwa zadziałała , tylko trzeba czasu a cud się zdarzy.
Bez względu na moją opinię imponuje mi działanie a nie rozpatrywanie możliwych lub niemożliwych przewag , jednej czy drugiej strony.
I jeszcze jedno , jeżeli ,, droga opozycja'' to taki młodzieżowy greps , to chybiony efekt , odebrałem to jako ironię.
Jeżeli uraziłem to przepraszam , ale od kilkudziesięciu lat słucham takiego ,, kwękolenia '' a jak byliśmy po szyję w gó..nie tak jesteśmy.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#166133

[quote=Andrzej1]Mimo niezaprzeczalnych racji , jakie przedstawiłeś , wku...jają mnie takie ,,złote myśli'' chłodno myślących.Przeciętnie zorientowany Polak wie o tym od dawna.[/quote]

Program działania jest, wystarczy zajrzeć na stronę PiS.
Przeciętnie zorientowany Polak może i wie, ale raczej woli z tylnego siedzenia patrzeć, jak inni działają. Chodzi o to, żeby wznieść się ponad przeciętność.

pozdrawiam
Ciri
===============================================
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat! J.K.Piłsudski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ciri
===============================================
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat! J.K.Piłsudski

#166160

Masz Ciri bardzo wiele racji. Zagrożenia są więcej niż poważne.
Jest też jednak( co i w Twoim tekście się przebija) brak jakiejkolwiek alternatywy i wiara, że ci na których stawiamy, podołają temu wyzwaniu.
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#166134

Poza wiarą i nadzieją potrzebne są także nasze działania. Niech każdy przekona chociaż jednego, to będzie nas już dwa razy więcej.

pozdrawiam
Ciri
===============================================
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat! J.K.Piłsudski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ciri
===============================================
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat! J.K.Piłsudski

#166162

mnie też naszły podobne wnioski. Jednakże, sznase na powodzenie zwiększamy o ile się nie poddamy i dizałamy. Musimy pamiętać że jak przyjdzie co do czego do wszyscy jesteśmy nba lodzie i im jest tak samo ślisko jak nam.

W ostatnio wydanej książce "Facing Violence" ("Wobec Przemocy") Rory Miller napisał:

"(...) individuals and nations rarely beaten. They give up." - jednostki lub narody rzadko zostają pobite. Po prostu - poddają się.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#166139

My mamy miłość do naszej Ojczyzny i wilcze pazury - im nawet łyżwy nie pomogą.
Mamy również przesłanie naszego Papieża: "Nie lękajcie się!"

Ciri
===============================================
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat! J.K.Piłsudski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ciri
===============================================
Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat! J.K.Piłsudski

#166166

wiecho2 23 czerwca 2011r.
Prześledź partię PiS, która jest drugim dzieckiem braci Kaczyńskich.Pierwsza to PC(Porozumienie Centrum). Kiedy
rozpadła się, co zrobili bracia Kaczyńscy? Zamiast przeskoczyć jak inni ich koledzy do UW czy AWS, na kilka
lat przerwali działalność i zabrali się do analizowania błędów, jakie popełnili. Założyli nową partię, która już w samej nazwie dawała ludziom nadzieję,że będzie lepiej. I tak było! Zabrali spółdzielniom mieszkania i oddali je prawowitym właścicielom,zmniejszyli bezrobocie, co nie udało się żadnej innej partii do tej pory! mimo nieprawdopodobnie
szkodliwych koalicjantów! Czym się różnił Lepper od LPR?
Chyba tylko w LPR brakło literek "e", "p" LePpeR!Która
partia zrobiła tyle, że łapówkarze podnieśli larum, jak to im się krzywda dzieje?A kto mógł spać spokojnie?
Ale to trzeba sobie wbić do głowy:PiS, jako sama, bez poparcia społecznego nic nie zrobi! Trzeba im dać duże
poparcie a nie jojczyć i płakać. Wybory wygrywa się nogami!
I trzeba pilnować! Kontrolować, bo zaufanie zaufaniem, ale władza deprawuje tym więcej im mniej jest kontrolowana!
Tak jak PO, która w pewnym momencie zatraciła instynkt samozachowawczy i brnie ku zagładzie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

wiecho2

#166196

nigdy dość przyzwoitości i honoru

Jest ciężko, będzie jeszcze ciężej,ale jak przypilnujemy urn w wystarczającej liczbie to będzie moim zdaniem co najmniej dobrze.Panowie więcej wiary w zwycięstwo i zarażajcie optymizmem innych tak jak ''Salon'' zaraża sondażami.Osobiście popieram takie wpisy jak pański i w przeciwieństwie do Andrzeja jestem za tym by było takich postów jak najwięcej w jak największej liczbie portali.Niestety razwiedka zrobiła genialny ruch z paleniem akt,ale genialność polegała nie tyle w samym paleniu, tylko spaleniu pewnej części,teraz nikt nie wie czy jego ocalały ,czy nie, a poza tym wyczyściło się życiorysy zaufanych,cennych i użytecznych ludzi,choć nie wieżę że ich akta spalono w całości,haczyki pewnie zostały.Bardzo dużym problemem w naprawie naszego kraju są nie sami TW ,ale ich rodziny a raczej możliwość szantażu członków rodzin którzy mają jakąś pozycję,jak nie będziesz usłużny to ochlapiemy błotkiem tatę dziadka,wujka,itd.Osobiście zacząłbym od tych co są przeciw lustracji,którzy choć raz wspomnieli aby nie grzebać w aktach SB-ecji.Równie ważną sprawą są rozgrzani sędziowie,prokuratorzy po kursach kelnerskich,oraz część naszej Mil..pomyłka, Policji,o ABW i innych nie zapominając.Mam takie samo spostrzeżenie jak pan ,ze skala oczyszczania tego szamba jest ogromna w dodatku to szambo kąsa ,kopie i zaraża.Ostatnia sprawa to nasi dwaj sąsiedzi z za rzek,ale nie tylko.Trzeba mówić komu się da ile są warte umowy ,traktaty,pakty i uzgodnienia z Niemcami,Anglią,Francją,USA, w kontekście historycznym i obecnym.Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

nigdy dość przyzwoitości i honoru

#166214