W obronie narodowych relikwii

Obrazek użytkownika Rewizor
Blog

Thomas Urban, korespondent monachijskiej „Süddeutsche Zeitung”, napisał po śmierci Bronisława Geremka tekst, w którym znalazły się następujące tezy:

● Geremek w codziennej polityce poniósł porażkę, ponieważ „ nie rozpoznał albo nie rozumiał nastrojów swych współobywateli (...) a na wydarzenia w Polsce od dawna nie miał istotnego wpływu”.

● „Przez krytykę lustracji aparatu donosicieli SB i próbę połączenia lewicowego skrzydła byłej Solidarności z byłymi komunistami reformistami został zepchnięty do defensywy i w końcu przegrał”.

● „A zatem Geremek, jak żaden inny polityk, jest odpowiedzialny za błędy polskiej polityki wewnętrznej od przełomu 1989/90”.

Rzadko zdarza mi się zgadzać z ocenami T. Urbana, ale tym razem muszę przyznać mu całkowitą rację. Geremek już od wielu lat był politycznym upiorem, uporczywie reklamowanym idolem politycznego marginesu, bo szczątki Unii Demokratycznej stały się żałosną resztówką dawnej świetności. Wiadomo, że Unia skończyła swój żywot w roli satelity postkomunistów (zresztą jeszcze na do widzenia dostała od postkomunistów zasłużonego kopniaka).

Z faktami trudno dyskutować, a mimo to „Gazeta Wyborcza” postanowiła bronić czcigodnych relikwii „drogiego Bronisława” – piórem wieloletniej korespondentki niemieckiej agencji prasowej DPA, Renate Marsch. Pani Marsch, o czym trzeba wiedzieć, jest kompletnym dziennikarskim nieporozumieniem. W swoich korespondencjach od lat mąci w głowach niemieckich czytelników, powtarzając wiernie opinie „Gazety Wyborczej”. Okazało się jednak, że nawet w Niemczech nie traktują już poważnie jej opinii. Polemika R. Marsch w obronie legendy Geremka wysłana do „Süddeutsche Zeitung” trafiła po prostu do redakcyjnego kosza, więc autorka musiała wydrukować ją w „Gazecie Wyborczej.”

Po przeczytaniu tego tekstu nie dziwię się decyzji monachijskich redaktorów – p. Marsch pisze oczywiste bzdury.

● Marsch kłamie, gdy twierdzi, że Geremek nie był „przeciwko lustracji systemu donosicieli w SB.” Ależ jak najbardziej był przeciwnikiem lustracji – nawet wsławił się złamaniem prawa, kiedy odmówił wypisania oświadczenia lustracyjnego.

● Korespondentka DPA myli się również, pisząc, że rozpętana przez lewicowo-liberalnych intelektualistów „wojna na górze” nie miała wpływu na losy obozu, któremu przewodził Geremek. Unia właśnie wtedy przegrała wojnę o głosy polskiego elektoratu, a cała jej późniejsza historia była już tylko rozłożoną na kilka lat agonią.

Artykuł niemieckiej korespondentki w GW jest po prostu śmieszny, lecz w jej tekście znalazła się jedna ciekawa informacja: otóż Geremek miał w Polsce aż do śmierci co najmniej jednego ucznia, a był nim Donald Tusk.

Renate Marsch pisze, iż „na pogrzebie premier Donald Tusk powiedział, że jeszcze dziesięć dni temu prosił go telefonicznie o radę.” Możliwe, że właśnie wtedy „drogi Bronisław” poradził mu zdystansować się od Ameryki i trzymać się Niemców i UE. Bardzo to prawdopodobne, ale Geremek nie będzie się już tłumaczył - to Tusk wyszedł na głupka.

Niemcy mogą pisać prawdę o życiu idola Gazety Wyborczej, a nawet o jego śmierci. W Polsce jest to niewyobrażalne. Geremek jak wiadomo z mediów, padł ofiarą „syndromu autostradowego.” O innych sprawcach wypadków pisze się po prostu, że przekroczyli szybkość i wyprzedzali na trzeciego. Ale czy nam wolno tak bezczelnie szargać narodowe świętości?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Kult Geremka - nie będzie Niemiec pluł nam na autorytet!

To już nie jest śmieszne, a tragiczne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#2544

Po co pisać bzdury za granicą, żeby potem mogła je publikować polska prasa. Łatwiej od razu do GW. Zagraniczni korespondenci na miejscu - cóż za prostota i oszczędnośc!
Coś jak wzmiankowany "Cyrk Stalina".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#2545

z życiorysem Geremka, może wtedy zrozumiałby, dlaczego tak a nie inaczej zachowywał się w europarlamencie i jak bardzo szkodził Polsce. Czas sam oczyszcza z sztucznie wykreowanych autorytetów na potrzeby polityki. Niestety, wciąż gotowi jesteśmy tworzyć nowe i ślepo im wierzyć.A ja swoim uczniom zawsze powtarzałam. - Samodzielne myślenie ma kolosalną przyszłość:)).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Katarzyna

#2574

1.Istotnie jak na dziennikarza niemieckiego to ocena Geremka jest piorunująco trafna.
2.Kierowca ducato nic nie pamięta.
3. Asystentka co to jechała z piratem drogowym owładniętym przez syndrom autostradowy niczego nie pamięta.
4.Zbiorowy syndrom niepamięci.
5.Na szczęście są jeszcze Polacy co to pamiętają "dokonania"
B. Geremka.
pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#2608