Kradzież Espero - czyli jak państwo znowu zdało egzamin

Obrazek użytkownika e2rdo
Kraj

W jeden z najdłuższych dni roku gdy na dworze było jeszcze jasno na parkingu zaczaił się młody złodziej. W ręku miał podstawowe narzędzie w swoim fachu - profesjonalny pistolet z tłumikiem. Chciał ukraść wcale nie najlepszy z samochodów stojących na parkingu. W czasie włamania złodziej oddał strzał w kierunku mężczyzny siedzącego za kierownicą a następnie ... oddalił się z miejsca kradzieży.

To było zabójstwo na tle rabunkowym.

Takie ustalenia poczyniono po 14 latach - w czasie gdy ministrem sprawiedliwości został znamienity prawnik z partii nieskalanej żadną aferą.

Przełomowe zeznania w sprawie miał złożyć świadek uzyskując w zamian ... nadzwyczajne złagodzenie kary i status świadka koronnego.

Wcześniej inny świadek który oskarżał szefa mafii pruszkowskiej o planowanie zabójstwa gen. Papały popełnił samobójstwo.

Fakt zastrzelenia samego Szefa Polskiej Policji uznano za przypadek tak samo jak polityczne powiązania domniemanych zleceniodawców "kradzieży".

Państwo znowu zdało egzamin. Jak w Smoleńsku.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Może znajdzie się jakiś świadek koronny który wybroni ekipę rządową przed Smoleńskiem? dełu espero

 

Remek.
"Pieniądz jest nerwem wojny"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Remek

#248964