Pan premier i obietnice

Obrazek użytkownika PP
Kraj

Do dnia dzisiejszego słowo „obietnica” kojarzyło mi się zdecydowanie pozytywnie. Ale może dlatego, że dopiero dzisiaj zapoznałam się z zeszłorocznym expose pana premiera. Okazuje się, że pan premier nie tylko jest fajnym facetem, ale też takim, który nie rzuca słów na wiatr… no, może z wyjątkiem niektórych. Ale zobaczmy (za Onetem), co mu się udało:

„OBIETNICA: Stopniowe – od 2013 roku - zrównywanie i podwyższanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, docelowo do 67. roku życia(…)
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Reforma emerytalna była przedmiotem najbardziej gorącego sporu spośród wszystkich zapowiedzi premiera. Spotkała się z protestem związków zawodowych, opozycji parlamentarnej i wielu organizacji społecznych. Solidarność zebrała ok. 1,5 mln podpisów pod wnioskiem o referendum w tej sprawie. Sejm go jednak odrzucił. (…) Rządowa ustawa została jednak przyjęta.”

Pierwsza spełniona obietnica, pierwszy sukces! A to, że społeczeństwo zareagowało tak żywiołowo? No cóż… ludzie nie wiedzą, co dla nich dobre. Kto by się przejmował marnym 1,5 mln w demokratycznym, prawie czterdziestomilionowym kraju?

„OBIETNICA: Zmiany dotyczące wstępujących do służb mundurowych: powinni przechodzić na emeryturę po 25 latach służby i osiągnięciu 55. roku życia. (…)
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Funkcjonariusze mundurowi i żołnierze zawodowi, którzy wstąpią do służby od 2013 roku, będą nabywać uprawnienia emerytalne po 55. roku życia i 25 latach służby.”

Druga spełniona obietnica - mundurowym się poszczęściło!

„OBIETNICA: Zmiana systemu waloryzacji rent i emerytur ("Przez jakiś czas - mówił premier - waloryzacja rent i emerytur będzie miała charakter kwotowy, a nie procentowy").
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Kolejna spełniona obietnica. Rada Ministrów, zgodnie z zapowiedzią premiera, przygotowała zmianę zasady waloryzacji rent i emerytur z procentowej na kwotową (ustawa weszła w życie 1 marca 2012 r.). Ta została jednak zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego.”

A było tak blisko…

„OBIETNICA: Podniesienie składki rentowej o 2 punkty procentowe po stronie pracodawców.
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Rząd jak zapowiadał, tak zrobił. Odpowiednia ustawa weszła w życie 2 lutego 2012 roku.”

Jeśli ktoś zatrudnia pracowników, to przecież oczywiste, że mu się dobrze powodzi. Zbyt dobrze! Na szczęście nasz rząd czuwa, by wrzód kapitalizmu nie rozrastał się ponad miarę.

„OBIETNICA: Wprowadzenie składek zdrowotnych dla rolników. (…).
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? 1 lutego 2012 roku wprowadzono, zgodnie z założeniami, składkę zdrowotną dla rolników.”

Bo niby dlaczego rolnicy mieliby mieć lepiej? I tak tylko leżą na polu i grają w bierki.

„OBIETNICA: Likwidacja ulgi na internet.
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Jak zapowiedział premier Tusk, tak zrobił.”

Chwała mu za to. Jak wiemy, internet to nic dobrego, a edukować to się można w szkole.

„OBIETNICA: 50-procentowe koszty uzyskania przychodu dla umów autorskich powinny obowiązywać w przypadku zarabiających do 85 tys. rocznie.
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Twórcy i artyści będą mogli skorzystać z 50-procentowych kosztów uzyskania przychodu do limitu w wysokości 85 tys. zł rocznie. Powyżej tego progu ta formuła ustalania kosztów nie będzie obowiązywać.”

No tak, kolejna niepotrzebna ulga dla naciągaczy Skarbu Państwa…

„OBIETNICA: Likwidacja ulgi prorodzinnej dla rodzin z jednym dzieckiem, o dochodzie powyżej 85 tys. rocznie.
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Rządowy projekt jest na etapie prac w parlamencie. Zakłada ograniczenie ulgi prorodzinnej na pierwsze dziecko. To ograniczenie - według rządu - ma dotyczyć bogatych rodzin, które uzyskują dochody ponad 9,3 tys. zł miesięcznie, czyli 112 tys. zł rocznie.”

Pewnie, trzeba zabierać bogatym!

„OBIETNICA: Zmiana zasad przyznawania becikowego: powinno przysługiwać rodzinom, których dochody nie przekraczają 85 tys. zł. rocznie.
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Kwestią becikowego wciąż zajmuje się parlament w ramach prac nad nowelizacją ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zakłada ona, że od 2013 r. becikowe przysługiwać będzie jedynie rodzinom o miesięcznych dochodach nieprzekraczających 1922 zł na osobę.”

No właśnie, zabierać bogatym - a komu dawać?

Nie sądziłam, że pan premier obiecał nam wszystkim aż tyle pozabierać. No ale ja zeszłorocznego expose nie oglądałam. Przypuszczam, że jego fani też nie… Chociaż poniektórzy chyba właśnie się zorientowali, że nasz pan premier jest jak Robin Hood, co to zabiera bogatym… i biednym (taka nowoczesna wersja).

Chociaż, bądźmy sprawiedliwi: pan premier obiecał też coś na otarcie łez:

- „podwyższenie o 50 proc. ulgi prorodzinnej na każde trzecie i kolejne dziecko.”
- „podwyżki od lipca 2012 po ok. 300 zł dla każdego policjanta i każdego żołnierza. W listopadzie natomiast zostanie wypłacona podwyżka dla straży pożarnej, granicznej i BOR w takiej samej wysokości.”

Teraz rozumiem, skąd te wszystkie ograniczenia, likwidacje ulg i praca do 67 roku życia:
dzięki tym posunięciom rodziny wielodzietne i służby mundurowe będą u nas opływać w luksusy. Rodzice co najmniej trojga dzieci będą mieli wille na Bahamach, a strażacy i policjanci będą pod robotę zajeżdżać Porsche. Bo jeśli nie… to co stanie się z resztą zaoszczędzonych pieniędzy?

Na marginesie, oto obietnice spełnione inaczej:
„OBIETNICA: Deregulacja i odchudzenie administracji.
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Na tym polu Tusk "poległ".

„OBIETNICA: Rozwiązania dotyczące skrócenia czasu wydawania pozwolenia na budowę, "tak, aby trwało nie dłużej niż 100 dni dla dużych inwestycji, 60 dni dla małych, w uproszczonej procedurze.
CO ZOSTAŁO ZROBIONE? Idzie jak po grudzie.”

No cóż, nie można mieć wszystkiego - aby społeczeństwo było prężne, musi mieć cele, do których może dążyć.

Podsumowując - tylko niektóre obietnice pana premiera okazały się puste. Nie załamujmy się więc i czekajmy na dalsze. Kto wie, może w kolejnym expose pan premier obieca nam 18-godzinny dzień pracy oraz całkowitą likwidację pensji, rent i emerytur?

PS. Tym, którzy jakimś cudem doczytali do końca, mówię: dzień dobry po wakacjach! ;-)

Cytaty:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rok-po-expose-ktore-obietnice-s... (fragmenty; było tam też coś o sądach, deregulacjach zawodów i Funduszu Kościelnym)

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

życzę temu łgrzowi wszystkiego najgorszego i oby buńczuczna zapowiedź że w cuglach wygra votum zaufania legła w gruzach.

Tak czy śmak ten figurant i jego poplecznicy są na wylocie.

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, a*ldd meg a Magyart

#297312

ale to przecież nie ja, a pan premier robi dobrą robotę. ;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#297362

bez wytchnienia ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#297363

No! Żeby nie było, że jak Tusk obiecuje to... obiecuje.

A na jutro Tusku obiecał złożenie w sejmie wniosku o votum zaufania.

"Będę chciał w sposób przekonywujący i konkretny dać Polakom nadzieję, że mimo, iż kontekst nie jest łatwy - tak jak robiliśmy to przez pięć lat, także przez następne pięć lat potrafimy ochronić Polskę przed kryzysem - powiedział."

Niech on mnie już nie chroni... proszę. Wódko... tfu... Tusku - pozwól żyć.
A to uczepiło się i chroni...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#297320

pan premier będzie nas chronił tak długo, jak długo będzie CO chronić. A z każdym miesiącem jest TEGO coraz mniej...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#297364