No to się zaczął rok 2012

Obrazek użytkownika Andrzej.A

Prawda, że fajnie się zaczął.Według danych z dzisiejszego poranka to w całej Polsce około 1300 aptek ma podpisane nowe umowy z NFZ-em. Dla ułatwienia dodam, że ponad 1300 aptek jest w Warszawie i okolicach.Lekarze nie wiedzą jak wypisywać recepty, w aptekach nie ma leków, które powykupowano "na zapas" przed 31-12-2011. Taki 'klexan', preparat rozrzedzający krew - stosowany w chorobie zakrzepicy żył głębokich i w pewnych przypadkach zagrożenia zawałowego, również w pewnych innych schorzeniach związanych z krwioobiegiem, tego preparatu w Warszawie nie kupisz.Czym to może grozić, to chyba nikomu wyjaśniać nie trzeba.Lekarzom nie ma się co dziwić, bo owszem można sprawdzać czy dany pacjent jest ubezpieczony i czy pokazywane przez niego dokumenty są ważne, ale trzeba dać temu sprawdzającemu techniczną możliwość wykonania takiej czynności. A taką techniczną możliwością jest na przykład komputer z podłączeniem do centralnej bazy danych. Wpisujemy PESEL pacjenta i na ekranie w czasie rzeczywistym pojawia się informacja o statusie ubezpieczenia jakie danemu pacjentowi przysługuje. Analogicznie w aptece, też końcówka komputera i sprawdzamy.Albo inna sytuacja. Przychodzi pacjent i prosi o preparat na astmę, a w jego karcie choroby nie ma badania spirometrycznego. Lekarz rejonowy zna tego człowieka. Wie że leczy się od lat na astmę - sam go kierował na badania specjalistyczne gdzie po raz pierwszy ten preparat mu wypisano. Ale właśnie się zmieniły przepisy. W takiej sytuacji nie może dostać tego preparatu z dekretacją o zniżce lub ryczałcie, a może dostać tylko na 100% odpłatności, bo właśnie w karcie choroby tu w tej przychodni nie ma tego badania.W szpitalach, w tym w klinice Akademii Medycznej to samo, nikt nic nie wie. Opublikowana przez MZ lista leków w formacie XLS jest co najmniej nieczytelna. Ponad 2600 rekordów. Drugie miejsce gdzie można to zobaczyć pokazuje ten sam element w formacie PDF. Tu dla odmiany mamy do wydrukowania blisko 170 stron zapisanych dosyć drobnym drukiem - już widzę chętnych, którzy to czytają przy wizycie każdego pacjenta. Ale nawet niech czytają i sprawdzają - wizyta każdego pacjenta wydłuży się o następne minuty potrzebne na obejrzenie i zdiagnozowanie innych pacjentów, a pod drzwiami gabinetu kolejka się wydłuża.Tego ludzie chcieliście jak głosowaliście - no widocznie tak, no to macie to czego chcieliście.Venenosi bufones pellem non mutantAndrzej.A

Brak głosów

Komentarze

To nie głupota to celowe działanie. Jest nas za dużo Plany polityków europejskich już na początku lat 90-tych mówiły o 20 mln Polaków!
Na pytanie "Jak żyć Panie premierze?" Odpowiedź jest prosta: Krótko!
Jakich wybraliśmy takich mamy ot co!

Vote up!
0
Vote down!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#211316