Smoleńsk - notki nienapisane

Obrazek użytkownika Alef-1
Blog

W ramach małego remanentu, kilka spraw, które w tej chwili wydają się być nieistotne, ale może w przyszłości okaże się inaczej.
 
*****
 
Z raportu MAK i raportu KBWL możemy dowiedzieć się, że w dniu 6 kwietnia 2010 roku miał miejsce oblot komisyjny samolotu TU-154M nr boczny 101.
Z wykresu 44  raportu MAK wynika, że podczas tego oblotu, około godz. 8:45 został wykonany manewr odejścia na drugi krąg.
 
Jeżeli przyjmiemy, że czas podany na wykresie jest czasem UTC, to była to godzina 10:45 czasu warszawskiego, jeżeli podany był czas warszawski to była to godzina 8:45, a jeżeli czas moskiewski to 6:45.
 
Komisja Millera w swoim raporcie podaje, że czasy rejestratorów ustawiane były na czas warszawski i na str. 144/695 (16/72) Załącznika nr 4 Technika i eksploatacja, tak opisuje oblot komisyjny: 
"...Po wykonaniu ww. prac w dniu 06.04.2010 r. zgodnie z ustaleniami zawartymi w „Instrukcji organizacji lotów statków powietrznych o statusie HEAD”, DSP, sygn. WLOP408/2009, w rozdziale V „Przygotowanie statków powietrznych o statusie HEAD”, na podstawie opracowanego przez przewodniczącego komisji oblotów samolotów i śmigłowców JW 2139 „Ramowego programu oblotu komisyjnego samolotu Tu-154M (wariant A, H = 31 000 ft)”, zatwierdzonego przez Szefa Szefostwa Techniki Lotniczej Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w dniu 15.12.2009 r. oraz na podstawie rozkazu lotu nr 66/06/102(285) wykonano godzinny oblot komisyjny samolotu Tu-154M nr 101 przed planowanymi zadaniami z wieloma lotami ze startem i lądowaniem poza miejscem stałej dyslokacji (MSD).
Godzina wykołowania samolotu – 10.55, godzina wyłączenia zespołu napędowego – 12.20. ..."
 
Z poniższego zestawienia (copyright by Libra), możemy dowiedzieć się o aktywności samolotów wojskowych w dniu  6 kwietnia 2010 roku.
 
Czas podany w UTC.
PLF011 - C295 016 EPKK EPWA 14:39 15:27
PLF012 - C295 018 EPKK EPWA 14:48 15:35
PLF050 - C295 013 EPKK EPWA 14:41 15:23
PLF051 - C295 017 EPKK EPWA 04:10 04:56
PLF051 - C295 017 EPKS LEAB 07:04 07:42
PLF051 - C295 017 EPWA EPKS 05:14 06:00
PLF054 - C295 014 EPKK EPWA 09:33 10:22
PLF054 - C295 014 EPDE EPKK 12:04 12:43
PLF054 - C295 014 EPWA EPDE 11:22 11:36
PLF113 - AN28 0213 EPKK EPSN 07:16 09:12
PLF115 - AN28 0215 EPPW EPKK 09:46 10:47
PLF115 - AN28 0215 EPKK EPPW 07:16 08:31
PLF121 - T154 101 EPWA EPWA 09:07 10:07
PLF408 - AN28 0205 EPKK EPDE 12:56 13:46
PLF408 - AN28 0205 EPDE EPKK 12:07 12:56
PLF409 - AN28 0205 EPDE EPKK 14:55 15:46
PLF409 - AN28 0205 EPKK EPDE 15:46 16:41
 
PLF121 to oblot komisyjny samolotu TU154M nr boczny 101.
 
Wynika z tego, że oblot odbył się w godzinach 11:07 - 12:07 czasu warszawskiego i godziny te zawierają się pomiędzy 10:55 - 12:20, czyli czasem wykołowania samolotu, a czasem wyłączenia silników.
 
Odejście na drugi krąg mogło zatem nastąpić po godzinie 11:07, a przed 12:07 czasu warszawskiego.
 
Przypomnijmy:
 
Jeżeli przyjmiemy, że czas podany na wykresie 44 raportu MAK jest czasem UTC, to była to godzina 10:45 czasu warszawskiego, jeżeli podany był czas warszawski to była to godzina 8:45, a jeżeli czas moskiewski to 6:45.
 
Możemy  zatem sformułować pytanie:
 
O ile godzin i w jakim celu przesunięty został czas na wykresie 44 raportu MAK, w stosunku do czasu zarejestrowanego w parametrycznym rejestratorze lotu (FDR) samolotu TU154M nr boczny 101?
 
-----
 
Pamiętamy również, że w tym samym dniu dokonano wg raportu KBWL przeróbki salonki nr 3 na 18 osób. Należy przypuszczać, że czynności te zostały wykonane przed oblotem komisyjnym.
Niedawno prokuratorzy z NPW pochwalili się, że odzyskali zdjęcia zrobione na pokładzie Tu-154 podczas lotu. Płk Zbigniew Rzepa z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie przyznał, że prokuratura dysponuje kilkoma takimi zdjęciami.
Nie podano wprawdzie w jaki sposób odzyskano zdjęcia i gdzie do tej pory były przechowywane, ale kontekst pojawienia się tej informacji nie pozostawia złudzeń, co do intencji prokuratury.
 
Również niedawno przedstawiono bowiem hipotezę o możliwości wybuchu, który miał nastąpić na pokładzie samolotu w ostatnich sekundach lotu.
Fotografie, które odzyskali prokuratorzy mają podobno pomóc w uzyskaniu odpowiedzi na pytanie, czy na pokładzie samolotu rzeczywiście do wybuchu doszło. Wg "Newsweeka" osoba zaangażowana w śledztwo twierdzi, że wiedza na temat tego, kto gdzie siedział, umożliwi ustalenie, z której strony nadeszło uderzenie. Rozmówca dodaje, że jednak z dotychczasowych analiz nic nie wskazuje na to, by na pokładzie doszło do jakiegokolwiek wybuchu.
 
Wobec braku wiarygodnych dokumentów z sekcji zwłok, taka analiza może okazać się tak samo niewiarygodna, jak wiele innych, przeprowadzonych wcześniej przez prokuraturę. Przypomnijmy, że do tej pory nie ma informacji o wynikach pracy polskich biegłych, którzy w zeszłym roku w Smoleńsku fotografowali szczątki tupolewa, opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych, dotycząca oryginalności zapisów rejestratora głosowego MARS-BM została utajniona - opublikowano jedynie stenogram. O pracy polskich archeologów na terenie lotniska zdążyliśmy już zapomnieć, a o zdjęciach satelitarnych z 10 kwietnia możemy tylko pomarzyć, chociaż trudno przypuszczać, aby po takiej katastrofie żaden satelita ich nie wykonał.
 
Być może publikacja zdjęć z ostatniego lotu TU-154M 101 mogłaby jednak dać nam odpowiedź na jedno z pytań, które od czasu publikacji raportu KBWL pojawia się co jakiś czas.
 
Zobaczylibyśmy, czy osoby przerabiające w godzinach porannych 6 kwietnia salonkę nr 3 na 18 osób, dobrze wykonały swoją pracę.
 
-----
 
Jedną z bardziej znaczących różnic pomiedzy odczytami KBWL i IES jest fragment stenogramów od godz. 8:29.53.  W miejscu które komisja Millera opisała jako:
 
8:29:53  Zanim  zdecyduje,  to  może  byśmy  kartę  zrobili  w  międzyczasie?  Wszystko jedno,  czy  to będzie  Mińsk,  Witebsk…?

w stenogramach IES występuje następująca sekwencja wypowiedzi:

8:29:53,6 - Najpierw  wysokościomierze, (bo  przecież  w  tym  wypadku (?))… …
8:29:53,6 -  … … …  [wypowiedź  mężczyzny]
8:29:56,7 -    … … (tylko  jedno  ciśnienie (?)) ……

Natomiast tam gdzie w stenogramie Millera czytamy:

8:29:58 – drugi  pilot – On  mówi...

w stenogramie IES mamy pustkę:

8:29:58:,2 -    2P -     … …

pomimo tego, że "On mówi" jest bardzo wyraźnie słyszalne w opublikowanych przez MAK fragmentach rozmów w kokpicie.

 
Różnica jest na tyle znacząca, że trudno byłoby tego faktu nie skomentować. Można przypuszczać, że zarówno odczyt KBWL, jak i IES, nie do końca jest prawidłowy.
 
-----
 
Zwróćmy uwagę, że ww. fragment występuje tuż przed „słynnym” autorewersem. Dlaczego słynnym?
 
Pamiętamy problemy ministra Millera, gdy udawał się powtórnie do Moskwy po „zagubioną końcóweczkę”, czyli po brakujące ok. 16 sek. zapisu na kopii cyfrowej. Chodziło tutaj, nie o końcówkę zapisu z feralnego lotu, ale fragment zawarty w okolicy fizycznej końcówki taśmy, który to fragment po wykonaniu przez magnetofon odczytujący MARS-NW autorewersu jakimś dziwnym sposobem „nie potrafił” się zapisać w cyfrowej kopii.
 
Już wcześniej pojawiła się informacja, że chodziło o fragment:
8:30:01 –  …  niestety  nie  mamy
[…]
8:30:14 - Aaa...  polski jeden-zero-jeden, według ciśnienia siedem
 
Potwierdził to na konferencji NPW prokurator Szeląg, twierdząc, że rewers  wystąpił o 8:30:01 i to on spowodował brak ww. fragmentu.
 
W zagubionym pierwotnie fragmencie nagrania znajduje się m.in. o godz. 8:30:01,9 (IES) wypowiedź nawigatora:
 
 … no  niestety  nie  mamy.  Kurs  lądowania  259  jest  ustawiony.  ARK  mamy  przygotowany  trzysta  dziesięć-sześćset  czterdzieści  nastrojone.
 
W raporcie MAK opisano wyniki badania pulpitu ARK-15M następująco:
„Badanie pulpitu sterowania ARK-15M pod kątem określenia częstotliwości ustawionych na selektorach częstotliwości wykazało, że  położenia  elementów stykowych  selektora  „I” (lewego)  kanału  odpowiadają  630 kHz.  Położenia elementów  stykowych  selektora  „II” (prawego ) kanału  odpowiadają  306,5 kHz.
Zgodnie z protokołem rozmów w kabinie, załoga prawidłowo ustawiła częstotliwości dalszej i bliższej radiolatarni odpowiednio na 310 i 640 kHz. Jednocześnie, dane badań jednego z pulpitów sterowania ARK-15M (drugi  pulpit  nie  został  odnaleziony  na  miejscu  zdarzenia) nie potwierdzają nastawienia wymienionych częstotliwości.”
 
Od str. 312 zał. 4 Raportu KBWL w Załączniku nr 4.9.3 znajduje się:
SPRAWOZDANIE z pracy naukowo-badawczej „Badanie stanu technicznego agregatów i detali samolotu Tu-154M nr 101 Rzeczpospolitej Polskiej, który uległ zdarzeniu lotniczemu 10 kwietnia 2010 r. w rejonie lotniska SMOLEŃSK „PÓŁNOCNY”,  a od str. 356 zał. 4 Raportu KBWL (od str. 44 zał. 4.9.3) znajduje się opis badania pulpitu ARK, pod kątem ustawienia selektorów częstotliwości.
 

Należy zadać pytanie, czy  konstrukcja selektorów wskazuje na możliwość, aby na skutek katastrofy, selektory te zostały przestawione na wartości inne, niż nastawione przez załogę, skoro badania innych przyrządów służyły komisji do wyciągania wniosków na temat przyczyn katastrofy.
 
Być może załoga rzeczywiście nie ustawiła selektorów we właściwe położenia?
 
A może odpowiedź kryje się w zdaniu „drugi pulpit nie został odnaleziony na miejscu zdarzenia”?
 
-----
 
A propos pracy polskich biegłych, którzy w zeszłym roku w Smoleńsku fotografowali i podobno mierzyli szczątki tupolewa. Istnieje spór, co do grubości dźwigarów w skrzydle. Nasi biegli powinni mieć te wymiary dokładnie zmierzone i sfotografowane, co rozwiązałoby problem. 
 
Ale informacja ta jest prawdopodobnie objęta tajemnicą śledztwa, jak i wiele innych dokumentów oraz zdarzeń ze "zwykłej" - jak twierdzi się oficjalnie - katastrofy lotniczej.
 
-----
 
I już na koniec, jeden z dwóch wierszy, które pani Zuzanna Kurtyka recytowała kiedyś podczas swoich spotkań i jak mówiła, uważa je za bardzo ważne.
 
 
Płaczę nad wami, którzy w niewyjaśnionych,
tajemniczych, niewiadomych, ukrytych,
przemilczanych, zakłamanych, nieznanych okolicznościach,
męczeńską śmiercią rozdarci, spaleni, rozerwani na kawałki,
może zastrzeleni, czy na pewno wiemy, że nie ?
spoczywacie w zaplombowanych trumnach,
a może gdzie indziej, czy naprawdę wiemy gdzie ?
płaczą nad wami i waszymi rodzinami,
które nie wiedzą, czują przecież, że to nie tak,
a ból rośnie proporcjonalnie do rosnącej góry kłamstw
tylko prawda zdjęłaby ciężar,
odkryła błotem pozlepiane szczątki
prawda smoleńska, nie arcybolesna,
tylko ta jedna czysta jak łza.
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jak zwykle ciekawa notka. Pozostanie jednak ona bez odpowiedzi.
Nie widze też 'tematu', ktory poruszyłby wiekszościa Polaków, by w jakikolwiek sposób zmieniła się sytuacja polityczna, a co za tym idzie podejście do sprawy tej udanej katastrofy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#270869

Temat Smoleńska będzie sukcesywnie wyciszany.
Pewne symptomy można już zaobserwować, również na portalach blogerskich.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Alef-1

#270876

A co sądzisz o fymie?
Bo moje zdanie jest jednoznaczne...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#271102

Powiem szczerze, że nic nie sądzę. Wersji może być kilka, a ja po prostu nie wiem, o co tu chodzi i na razie mi to wystarcza.
Zbyt mało wiemy o kulisach pewnych zdarzeń, które toczą się niezależnie od nas i bez naszego udziału, aby wydawać jakieś sądy. Jak widać w blogosferze kryją się pewne niebezpieczeństwa ... niektórzy na tym tracą, a inni zyskują.

Co pokaże przyszłość ? ... jeden Bóg raczy wiedzieć.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Alef-1

#271201